Reklama

Niemiecka policja zatrzymała nielegalny przewóz osób. Minibus skrywał jeszcze jedną straszną tajemnicę

Polizei Bayern kontrolliert Minibus. dog-angry
© Stanick / Shutterstock

To miała być tylko rutynowa kontrola, ale dociekliwi policjanci odkrywają przestępstwa kierowcy jedno za drugim, w tym jedno okrutne.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano 24.09.2021, 10:37

Ta rutynowa kontrola minibusa na niemieckiej A6 koło Norymbergii okazuje się prawdziwym workiem z niespodziankami. Niestety, niemiłymi.

Parę tygodni temu bawarska drogówka zatrzymała pojazd z ośmioma osobami. Podczas rutynowej kontroli pojazdu okazało się, że kierowca i pasażer z przodu przewozili pozostałych pasażerów z Rumunii do Anglii, prawdopodobnie do pracy. Jednak żaden z nich nie był w stanie przedstawić odpowiedniego zezwolenia na transport. Na tym niestety nie koniec.

Kiedy policjanci zajrzeli do środka pojazdu, znaleźli transporter do przewozu zwierząt, a w nim malusieńkiego psa.
 

Poznaj rasę: maltańczyk

Za wcześnie odebrany matce

Zwierzak rasy maltańczyk był wysmarowany kałem, nie miał odpowiedniej karmy i żadnych szczepień. Po badaniu weterynaryjnym okazało się, że maluch miał maksymalnie 4 tygodnie i nie był jeszcze gotowy na oddzielenie od matki. Jeden z pasażerów minibusa utrzymywał, że jest właścicielem psa, ale paszport dla zwierząt, który przedstawił, okazał się sfałszowany.

W związku z odkryciem policji, przeciwko dwóm kierowcom wszczęto postępowanie karne. Są oskarżani o fałszowanie dokumentów oraz znęcanie się nad zwierzętami. Nałożono na nich również grzywnę pieniężną w wysokości 1000 euro. 

To kolejny haniebny przykład nielegalnego handlu zwierzętami.