Reklama

Gniezno: Pracownik sortowni śmieci otwiera reklamówkę i dokonuje koszmarnego odkrycia

sortownia śmieci cat-wow
© Shutterstock

Zakład utylizacji śmieci w Lulkowie to miejsce, do którego trafiają odpady z Gniezna i okolic. Pracownicy zakładu, zwłaszcza ci z długim stażem, widzieli już naprawdę wiele, ale tego, co w zeszłym tygodniu trafiło na taśmę sortowniczą, nigdy się nie spodziewali. 

Przez Redakcja Wamiz

Opublikowano 24.09.2021, 11:25

Na taśmie, na której sortuje się śmieci uprzednio pokawałkowane przez przemysłową rozdrabniarkę, zszokowani pracownicy odkryli zapakowanego w reklamówkę żywego kota.

Pozostaje tajemnicą, jakim cudem udało mu się cało przejść przez maszynę. Jednak mimo tego niewątpliwego szczęścia w nieszczęściu stan ogólny kota był bardzo zły. Wychudzony, odwodniony, przeraźliwie brudny – w pierwszej chwili nie dało się nawet określić, w jakim wieku było ocalałe zwierzę.

 

Walka o życie

Kot został natychmiast przewieziony do gnieźnieńskiego schroniska, gdzie zespół weterynarzy i wolontariuszy podjął walkę o życie wycieńczonej drobiny. Wydawało się, że ogrzewanie, kąpiel, wzmacniające kroplówki i, przede wszystkim, karmienie dały dobre efekty i wszystko będzie dobrze. 

Niestety, mimo wysiłków pracowników schroniska, maluszek był zbyt wycieńczony. Odszedł następnego dnia. Trudno pojąć okrucieństwo osoby, która skazała go na  śmierć w tak brutalny, nieludzki sposób.

Porzucenie zwierzęcia to czyn określony jako przestępstwo przez ustawę o ochronie zwierząt z 1997 roku. Każdy kto porzuca zwierzę, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat lub do 5 lat, jeśli przestępstwo popełnione zostało ze szczególnym okrucieństwem.