Reklama

Warszawa: kot utknął na wiele godzin w oknie. Właścicielka była pijana

Kot patrzy przez okno cat-sad

Zdjęcie ilustracyjne

© Pixabay @StockSnap

Na warszawskich Bielanach w uchylonym oknie jednego z bloków utknął kot. Jego przeraźliwe miauczenie zaalarmowało sąsiadów. 

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano , aktualizacja dnia

Koty mają naturę eksploratorów i lubią wchodzić w różne absurdalne miejsca. Pewien rudzielec z warszawskich Bielan nie jest wyjątkiem. Tylko w jego przypadku eksploracja skończyła się tragedią.

Do nieszczęścia by nie doszło, gdyby “opiekunka” kota nie była pijana i chciałaby mu pomóc.

Akcja (nie)ratunkowa

We wtorek 29 marca w uchylonym oknie jednego z bloków na Bielanach zaklinował się kot. Koszmar każdego kociego opiekuna, prawda? Jak się okazuje: nie każdego.

Właścicielka kota spała pijana i nie słyszała rozpaczliwych dźwięków wydawanych przez cierpiące zwierzę. Sąsiedzi - wręcz odwrotnie - płacz kota nie dawał im spać, więc zadzwonili po straż miejską.

– Po dłuższej chwili dobijania się funkcjonariuszy do mieszkania, drzwi otworzyła zaspana właścicielka. Od kobiety wyraźnie czuć było alkohol. Kobieta nie umiała odpowiedzieć, gdzie znajduje się jej kot i wpuściła strażników do mieszkania, by sami to sprawdzili – poinformował referat prasowy straży miejskiej.

Kiedy strażnicy weszli do mieszkania na trzecim piętrze, zobaczyli kota w opłakanym stanie, nie mogącego się wydostać z potrzasku.

 – Zwierzak musiał dość długo przebywać w pułapce, ponieważ miał niedowład tylnych łapek, ciężko oddychał i był bardzo osłabiony.

Właścicielka kota oznajmiła strażnikom, że nie będzie się zajmować kotem i po prostu im go oddała. Strażnicy przewieźli kotka do schroniska na Paluchu.

Straż miejska przekazała policji informację o zdarzeniu. Kobieta może usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzętami.

Kotka o imieniu Koma jest do adopcji. Ogłoszenie o niej można znaleźć tutaj.

Źródło: Straż Miejska m. st. Warszawy

Zostaw komentarz
1 komentarz
Micha
Powinno być coś więcej niż znęcanie się nad zwierzętami.
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz