Reklama

Pantiusza to najsłynniejszy kot Kijowa. Poznaj jego historię!

pomnik kota Pantiuszy cat-serious

Pomnik Pantiuszy niezmiennie stoi w parku przy Złotej Bramie

© Facebook.com/LorenzoTheCat

Mały park przy Złotej Bramie – średniowiecznej bramie wjazdowej do grodu Jarosława Mądrego – to popularne miejsce spotkań dla turystów oraz mieszkańców Kijowa. Główną atrakcją jest oczywiście Brama, ale spojrzenia przyciągają też dwa pomniki w parku…

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano

Jednym z tych pomników jest wizerunek księcia Jarosława Mądrego. Drugi pomnik jest mniejszy, ale przyciąga spojrzenia nie mniej niż monument władcy Rusi. To pomnik Pantiuszy – słynnego kijowskiego persa.

Kot-restaurator

Pantiusza był niebieskim, puszystym kotem perskim rezydującym w popularnej kijowskiej restauracji „Pantagruel”, znajdującej się w pobliżu Złotej Bramy. Kocur mieszkał w lokalu od momentu jego otwarcia w 1995 r. i zawsze zachowywał się tak, jakby to on, a nie pyszne dania, był główną atrakcją restauracji. I trudno temu zaprzeczyć…

„Pantiusza był ulubieńcem wszystkich” – przyznaje mówi Ałła Oszkukowa, kierownik ds. marketingu restauracji. – „Przechadzał się pomiędzy stolikami gości, upewniając się, że są zadowoleni”.

Kot perski - co to za rasa?

Tragedia i pomnik

Pewnej nocy w 1997 r. w lokalu wydarzyła się tragedia. Z powodu awarii instalacji elektrycznej w środku wybuchł pożar, w czasie którego zginął Pantiusza. Zarówno właściciele, jak i goście restauracji opłakiwali jego stratę. Kot został pochowany w parku, tam też ufundowano pomnik ku jego pamięci. Odlana z brązu rzeźba Pantiuszy do dziś czuwa nad restauracją.

Uwieczniony w brązie kocur przybiera charakterystyczną pozę – patrzy się na swój ogon. Jak wyjaśnia Oszkukowa, Pantiusza patrzył się wówczas na motyla, który usiadł na ogonie.

Od śmierci Pantiuszy dwa kolejne koty zostały przyniesione do restauracji, ale żaden nie zagrzał w niej miejsca na dłużej. Jeden z kotów został skradziony, drugiego adoptował pracownik lokalu.

Atrakcja turystyczna

Pantiusza z brązu strzeże restauracji i do momentu wybuchu wojny przyciągał wielu turystów. Stał się symbolem powodzenia. Ludzie często głaskali go po uszach lub poklepywali po grzbiecie na szczęście.

O kocurku chętnie opowiadali też kijowscy przewodnicy. Porównywali go do Behemota z „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa czy też do ulubionego zwierzęcia samego Jarosława Mądrego. Przewodnicy opowiadają, że w średniowieczu koty były najcenniejszymi pogromcami gryzoni zarówno pod strzechą, jak i w pałacach. Bywały droższe niż konie.

Miejmy nadzieję, że Pantiusza przyniesie dziś szczęście całemu miastu.

 

Still Standing---the bronze sculpture of Pantyusha, a beloved Persian cat that once lived in a restaurant in Kyiv, Ukraine.

Posted by LorenzoTheCat on Monday, April 11, 2022

Źródło: Kyiv Post

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz