Reklama

Wyrzucił psa z samochodu i odjechał z piskiem opon. Na szczęście byli świadkowie

leśna droga we mgle dog-angry © Shutterstock/ zdjęcie ilustracyjne

Pijany kierowca wyrzucił psa z jadącego samochodu. Świadkowie pomogli policji zidentyfikować mężczyznę.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano

Rankiem w niedzielę 8 maja kujawsko-pomorska policja otrzymała niepokojący telefon. Kobieta po drugiej stronie słuchawki relacjonowała, że była świadkiem, jak mężczyzna wyrzucił psa z samochodu i odjechał.

Zwierzak, nie rozumiejąc, co się stało, jeszcze chwilę biegł za samochodem.

Oprawca zostanie ukarany

Są różne powody, dla których ludzie nie mogą się już dłużej opiekować swoimi czworonogami. Są też różne rozwiązania, jak w takiej sytuacji zapewnić zwierzęciu dobrą przyszłość. Jednak ten mężczyzna wybrał rozwiązanie niedopuszczalne.

Po prostu wyrzucił psa z samochodu i odjechał z piskiem opon.Nie wiedział jednak, że ktoś widział całe zajście i postanowił zadzwonić na policję.

Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, wezwali weterynarza, by przebadał psa. Na szczęście zwierzakowi nic się fizycznie nie stało. Psiak został przewieziony do schroniska.

Dzięki świadkom policji udało się szybko ustalić tożsamość mężczyzny, który porzucił psa. Był to 30-letni mieszkaniec gminy Koronowo. W trakcie zdarzenia był nietrzeźwy.

- W chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu. Ponadto okazało się, że ma czynny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to kierował autem - napisała Lidia Kowalska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Mężczyźnie postawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Oprawca przyznał się do winy: czeka go m.in. 14 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności.

Mamy nadzieję, że porzucony psiak szybko znajdzie kochający i bezpieczny dom.

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz