Reklama

Kiedy zobaczyli to stworzenie, zawyli ze zgrozy. Kara dla oprawcy jest za niska

Kiedy zobaczyli to stworzenie, zawyli ze zgrozy. Kara dla oprawcy jest za niska dog-angry © Facebook.com/Ispca

Kiedy inspektorzy ISPCA Animal Welfare znaleźli Gizmo i Milo, nie mogli uwierzyć, że takie zaniedbanie jest w ogóle możliwe! 

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano

Region Wicklow na południu od Dublinu to spokojna okolica. Zielone pola, bliskość wybrzeża – życie powinno być tu sielanką. Niestety dla Gizmo i Milo był to koszmar. Ich opiekun zamknął psy w małym kojcu i pozostawił je tam na zmarnowanie. 

Kiedy inspektorzy Irish Society for the Prevention of Cruelty to Animals znaleźli psy, doznali szoku. Gizmo – pies rasy springer spaniel był wycieńczony z głodu, ślepy i cierpiał na artretyzm i wiele innych schorzeń. Milo, shih tzu, był wychudzony, a jego maleńkie ciałko pokrywała sfilcowana sierść pełna zaskorupiałego brudu i odchodów. Był tak oblepiony nieczystościami, że nie wiadomo było, gdzie jest jego głowa a gdzie tył. 

Miejsce, w którym przebywały psy, było brudne, śmierdzące, nie było tam ani wody, ani jedzenia. 

Walka o życie psów

Oba zwierzęta zostały zabrane i otoczono je opieką weterynaryjną. Niestety Gizmo nie przeżył. Był w zbyt złym stanie i ISPCA podjęło decyzję o skróceniu jego cierpień.

Milo – mimo długiego leczenia – doszedł do siebie i dziś jest w pełni szczęśliwym shih tzu, choć jego blizny psychiczne nigdy się nie zagoją. 

 
Posted by Ispca on Thursday, May 12, 2022

Opiekun ukarany – ale czy wystarczająco? 

Na podstawie dokumentacji fotograficznej, którą w sadzie przedstawiło ISPCA, opiekunowi psów postawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Został skazany, ale wyrok pozostawia wiele do życzenia. 

Skazano go jedynie na 1100 euro grzywny! Musi również ponieść koszty sądowe procesu (1500 euro) i zwrócić koszty leczenia ISPCA (667 euro). Czy to nie za niski wyrok? Z drugiej strony, dobrze że nie pozostał bezkarny, jak to niestety często bywa w tego typu sprawach. 

Najważniejsze jednak, że Milo, jest już zdrowy i bezpieczny, w nowym domu! 

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz