Reklama

Płock: 24-latek przywiązał psa do drzewa i porzucił. Jego wymówka jest nieprawdopodobna!

pies rasy cane corso dog-angry © KPP Płock

W Płocku doszło do strasznego wydarzenia. 24-latek przywiązał do drzewa swojego 10-miesięcznego psa rasy cane corso. Zwierzak nie miał dostępu do jedzenia i wody. Szczeniak trafił pod opiekę pracowników schroniska. Sprawą zajmuje się policja.

Przez Aleksandra Kupras

Opublikowano

Mężczyzna przywiązał swojego psa do drzewa. Nie zostawił mu ani jedzenia, ani wody. Na szczęście tuż obok miejsca zdarzenia znajduje się schronisko dla zwierząt.

Pracownicy placówki zaopiekowali się psem i powiadomili policję. Informacja o bestialskim czynie trafiła też do mediów społecznościowych.

Skandaliczne tłumaczenie

Na reakcję policji nie trzeba było długo czekać. Funkcjonariusze ustalili, że za okrutnym zdarzeniem stoi 24-letni płocczanin. Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku podkom. Marta Lewandowska, 24-letniemu właścicielowi psa przedstawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi mu do 3 lat więzienia. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie tym, że dziecko wspólnie z nim zamieszkujące ma silną alergię na sierść psa.

- Dodał, że po czasie przemyślał, iż porzucenia zwierzęcia nie było dobrym pomysłem i wrócił po swojego czworonoga, jednak pies był już pod opieką schroniska - przekazała podkomisarz Lewandowska.

©KPM Płock

Źródło: warszawa.tvp.pl

Porzucenie zwierzęcia to czyn określony jako przestępstwo przez ustawę o ochronie zwierząt z 1997 roku. Każdy kto porzuca zwierzę, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat lub do 5 lat, jeśli przestępstwo popełnione zostało ze szczególnym okrucieństwem.

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz