Reklama

Pożar w domu, w środku 6-osobowa rodzina. Życie nieoczekiwanie ratuje im kot

Kot Spuds z opiekunem cat-wow

Kot Spuds z opiekunem

© YouTube screenshot/ National Cat Awards

Nominowany do nagrody Najbardziej Troskliwego Kota Spuds, uratował całą rodzinę przed pożarem.

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano

To była wigilia Bożego Narodzenia. Dzień, który miał być dla całej rodziny dość szczególny, bo po raz pierwszy świętować z nimi miał najmłodszy, świeżo narodzony członek rodziny. O mały włos, nie zakończył się bardzo tragicznie.

W wyniku pożaru, cała rodzina mogła zginąć. Na szczęście w domu był Spuds. 

Kot bohater

Spuds to kot, który pojawił się w rodzinie Brendana Currana kilka lat wcześniej, jako bezdomniak. Rodzina zaopiekowała się kotem, który doskonale czuł się w nowym miejscu. Nikt nie spodziewał się, jak ważną rolę odegra ten bury kot w życiu całej rodziny. 

W wigilię Bożego Narodzenia, kiedy wszyscy położyli się spać, doszło do zwarcia i w domu wybuchł pożar. W górnej części domu, gdzie spała cała rodzina, zaczął gromadzić się śmiercionośny dym. Alarm zadziałał, ale rodzina spała głębokim snem, a dym powoli ich otumaniał. Na szczęście do akcji wkroczył kot. 

Tak długo budził swojego opiekuna, aż ten wstał, zauważył co się dzieje i rodzinie udało się uciec na czas. Gdyby Spuds nie zaalarmował opiekuna, wszyscy po prostu podusiliby się w łóżkach!

Wyróżnienie dla Najbardziej Troskliwego Kota

Teraz Spuds, już w nowym domu, ale z tą samą rodziną, może żyć nadal szczęśliwie. Brendan zgłosił go, do konkursu National Cats Awards, który odbywa się w Wielkiej Brytanii. Spuds będzie walczył o tytuł Najbardziej Troskliwego Kota. 

Wraz z nim, o miejsce na podium walczą Archie i Misty – oba koty wspierają emocjonalnie swoich opiekunów. Życzymy wszystkim kotom powodzenia, a ich opiekunom gratulujemy tak oddanych kotów!

Zostaw komentarz
1 komentarz
Weronika1738
Weronika1738
WOW! Też chciałabym mieć takiego kota, 😻 życzę tej rodzinie zdrówka.
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz