Reklama

Emerytowana pielęgniarka z Gdyni założyła hospicjum dla psów

fundacja kosma pomagamy psim seniorom.jpg dog-serious © Facebook / Fundacja Projekt KOSMA Pomagamy Psim Seniorom

Barbara Makuta kilka lat temu założyła Fundację Projekt Kosma. Cel? Pomagać starym psom i zwiększać świadomość Polaków na temat opieki nad zwierzętami.

Przez Agnieszka Marczak

Opublikowano

Barbara Makuta przez lata pracowała jako pielęgniarka anestezjologiczna w szpitalu w Gdyni. Na emeryturze nie przestała pomagać. Założyła fundację dla starych i schorowanych czworonogów. Pod swoja opieką ma obecnie ponad 30 psów.

Zwierzętom, których nikt nie chciał, poświęca całe swoje życie.

Misja? Pomagać starym psom

Sześć lat temu Barbara wraz z koleżanką założyła Fundację Projekt Kosma, której celem jest pomoc starym psom. Obecnie prowadzi swoiste hospicjum dla zwierząt w starej hurtowni. Jak przyznaje, to świetne pomieszczenie dla tego typu fundacji, zwłaszcza jeśli chodzi o stare psy, które mają problem z poruszaniem się.

Pod jej skrzydła trafiają psy porzucone, ze schronisk, które nie są zapewnić im odpowiedniej opieki, czy od właścicieli, którzy nie mieli ochoty zająć się schorowanym czworonogiem.

“To są psy, które muszę mieszkać w warunkach domowych ze względu na stan zdrowia, czasem ktoś ze znajomych pisze z prośbą o pomoc. W ostatnim czasie trafiło do mnie sporo psów, tzw. właścicielskich, które miały zostać uśpione po śmierci opiekuna i rodziny chciały się ich pozbyć. Ja te psy przygarnęłam, bo gdybym ich nie wzięła, pewnie by już nie żyły” - opowiada Barbara na łamach Faktu.

Kobieta zajmuje się w swoim hospicjum psami z różnymi problemami. Niektóre mają problemy z chodzeniem, inne chorują na raka, mają guzy nieoperacyjne. Część psów jest niewidoma, choruje na serce. Wiele z nich ma niedoczynność tarczycy. Doświadczenie medyczne Barbary bardzo jej więc pomaga.

“Generalnie jak trafia do mnie taki pies, to zaczynam od wizyty u weterynarza. Robię kompleksowe badania, musze wiedzieć, na czym stoję, każdy pies ma pełną diagnostykę, USG brzucha, rentgen, hormony tarczycy ma kontrolowane” - mówi Barbara.

Kobieta jest merytorycznie przygotowana do opieki nad schorowanymi zwierzakami. Nie ma problemów z podaniem kroplówki, leków czy obsługą aparatury medycznej.

Prowadzenie hospicjum dla zwierząt nazywa pasją.

“Każdy ma jakiegoś bzika, jakąś pasję, ja mam właśnie taką, pomaganie starym psom. Ja tego nie traktuję jako poświęcenia, ja traktuję to jako pasję, mi to przynosi ogromnie dużo radości. Psy to tak wdzięczne istoty, są bezgraniczne wierne, są szczere, jak kochają kogoś, to widać, nie udają”.

Jej marzeniem jest znalezienie stałego darczyńcy dla fundacji, bo koszty opieki nad chorymi zwierzętami są ogromne. Przykładowo opakowanie leków na serce to około 500 zł. Barbara chciałaby też, by świadomość o cierpieniu i opiece nad zwierzętami w społeczeństwie była większa

“Jest bardzo niska świadomość w społeczeństwie na temat dobrostanu psa. Pies jest fajny, póki jest młody i zdrowy, a gdy choruje i trzeba za niego płacić u weterynarza, sprzątać po nim, wówczas miłość do psa przechodzi. Niedawno trafiła do mnie 16-letnia suczka, zmarł jej opiekun, i syn chciał ją uśpić, prowadzał ją od weterynarza do weterynarza, ale żaden się nie zgodził, bo starość to nie powód do eutanazji. Koniec końców pies trafił do mnie” - kwituje Barbara.

Życzymy pani Barbarze spełnienia marzeń i dużo siły. Jeśli chcielibyście wspomóc jej fantastyczną pracę, zajrzyjcie na jej profil facebookowy: Fundacja Projekt KOSMA Pomagamy Psim Seniorom.

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz