Reklama

“Małe, trójkolorowe ciałko przeleciało w powietrzu”: kierowca wysiada i robi coś, co nie mieści się w głowie

szybki samochód w lesie cat-serious © Shutterstock

Kiedy pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami odebrali telefon od tej kobiety, od razu wiedzieli, że trzeba działać szybko.

Przez Aleksandra Kupras

Opublikowano

Choć istnieje na świecie wiele zła, takie historie przywracają nam wiarę w człowieczeństwo.

Wypadek

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami podzieliło się na Facebooku historią, która chwyta za serce. Pod koniec lipca kierowca z mocno uderzył w kota. Stało się to w w okolicach Lasku Zabierzowskiego.

W poście czytamy: „Uderzone z impetem małe, trójkolorowe ciałko przeleciało w powietrzu na przeciwny pas ruchu, wprost pod koła kolejnego auta.”

Tym razem zwierzę miało jednak więcej szczęścia… Za kierownicą siedziała kobieta, która zatrzymała się z piskiem opon by uratować czworonoga.

Na ratunek

Kotka w popłochu uciekła w leśne krzaki. Kobieta bała się, że odniosła znaczne obrażenia i będzie umierała w cierpieniach. Nie mogła na to pozwolić! Od razu zadzwoniła do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Z powodu korków, Adam, pracownik organizacji, dotarł na miejsce godzinę po zgłoszeniu.

 

EDIT: Cała sytuacja miała miejsce w okolicach Lasku Zabierzowskiego Z pamiętnika inspektora... relacjonuje...

Posted by KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami on Tuesday, August 30, 2022

Przerażona kotka ukryła się w niewielkim zagłębieniu pod drzewem. Choć obolała, pozostawała bardzo czujna. Od razu było wiadomo, że nie tak łatwo da się złapać. Do pomocy zaangażowano więc ekipę ratowniczą, zaś dobra kobieta złapała przypadkowego spacerowicza. I to temu mężczyźnie udało się uchwycić kotkę!

Kto szuka zguby?

W lecznicy okazało się, że kotka ma złamaną kość udową. Niestety obrażenie jest poważne - doszło do przemieszczeń i odłamów kości. Mruczka nie jest dzika. Widać, że była kotem domowym. Może wiece, kto jej szuka?

Zostaw komentarz
0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz