Aktualności :
wamiz-v3_1

Uratowano zwierzęta żyjące w tragicznych warunkach w gospodarstwie w Zawadzie. Odchody, łańcuchy, sterta śmieci.

psy w zawadzie
© Archiwum Biura Ochrony Zwierząt

Niepozorne podwórko we wsi Zawada w województwie podkarpackim dla trzech czworonogów do niedawna było synonim piekła na ziemi. Inspektorki Biura Ochrony Zwierząt, które w asyście policji weszły na teren posiadłości starszego mężczyzny nie wierzyły własnym oczom. Zobaczyły tam łańcuchy, błoto, odchody, brak wody i starty śmieci.

Właścicielem podwórka jest starszy mężczyzna, który oprócz sterty starych mebli opon, skrzynek i beczek ma na nim bardzo dużo zwierząt. Między innymi psy, kury i kozy, które żyją w tragicznych warunkach. Rudy kundel trzymany był na łańcuchu i w budzie, która nie gwarantowała za grosz komfortu. Kolejny pies w również na łańcuchu, umieszony został w klatce bez wyjścia zbitej z blachy i krat. Trzeci czworonóg także na łańcuchu, trzymany był w kojcu zbudowanym ze śmieci, również bez wyjścia.

Jak do sprawy odniósł się właściciel gospodarstwa? Twierdził, że wrzucał jedzenie psu przez szmatę, która robi tu za dach. Oczywiście wody brak. Psiak tylko wystawiał pysk, to jego jedyny kontakt ze światem. Spał we własnych odchodach i marzł. Jeden z psów o dziwo miał w misce jakąś suchą karmę. Czy pan ma coś w domu? “Nie wiemy, nie wpuścił nas. Atakował tylko słownie” – wyjaśniają inspektorki.

W niedzielę Joanna Liddane, społeczniczka i ekolożka, poinformowała, że zwierzęta udało się uratować.  Dla piesków poszukiwane są nowe domy.

 
Posted by Joanna Liddane on Monday, February 11, 2019

 

Przez Redakcja Wamiz Opublikowano 11.02.2019