Aktualności :
wamiz-v3_1

Reklama

Pies, który wpadł do 30-metrowej studni uratowany przez strażaków

uratowany pies
© PPS Olkusz

W miejscowości Bogucin Duży koło Olkusza w województwie małopolskimi miala miejsce spektakularna akcja ratownicza. Olkuscy strażacy uratowali psa, który wpadł do głębokiej na 30 metrów studni.

Przez Redakcja Wamiz, 14 lut 2019

Gospodarz z Bogucin Dużych zaalarmował straż, że jego pies nowofundland wpadł do 30-metrowej studni. Najprawdopodobniej pod czworonogiem załamały się deski, które przykrywały otwór. - Na miejsce sprowadziliśmy sprzęt do działań wysokościowych umożliwiający dotarcie do psa - mówi asp. Tomasz Hyla, dyżurny operacyjny w Komendzie Powiatowej Straży Pożarnej w Olkuszu.

Strażacy za pomocą detektorem wielogazowym zmierzyli zawartość tlenu na poziomie dna studni. Okazało się, że było go tam jeszcze około kilkunastu procent. Strażacy podjęli decyzję o zejściu do studni.

Jeden ze strażaków wyposażony w sprzęt ochrony dróg oddechowych, detektor bezruchu, czujnik wielogazowy, sprzęt oświetleniowy i łączności został opuszczony na dół - Niestety okazało się, że zakres pracy urządzeń, którymi dysponowała Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Olkuszu, kończy się na 25 metrach, a do dna studni, gdzie był pies, pozostało jeszcze około siedmiu metrów - relacjonuje Tomasz Hyła.

Na miejsce zdarzenia została ściągnięta z Krakowa Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego “Kraków 3”. Dzięki bardziej zaawansowanemu technologicznie sprzętowi udało się raz jeszcze zejść do studni i tym razem z sukcesem wydobyć psa. Mimo upadku z takiej wysokości, czworonóg nie odniósł żadnych obrażeń, był cały i zdrowy. Historia psa spod Olkusza pokazuje, że nie tylko koty spadają na cztery łapy. ;-)