Aktualności :

Reklama

Białostocczanin został skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Grozi mu pół roku więzienia.

Smutny kotek. cat-angry
© Pixaby

Jesienią 2018 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał 28-letniego mężczyznę na karę pół roku więzienia za znęcanie się nad kotami. Z wyrokiem nie zgadza się ani obrońca oskarżonego, ani obrońcy praw zwierząt.

Przez Agnieszka Marczak , 21 mar 2019

Oskarżony Daniel J. miał pod swoją opieką kilka kotów m.in. z Fundacji Kotkowo. W trakcie procesu adopcyjnego nic nie wskazywało na to, że mężczyzna nie powinien zostawać opiekunem zwierząt. Fundacja zaczęła podejrzewać, że dzieje się coś niedobrego, kiedy Daniel J. przez dłuższy czas nie zjawiał się w lecznicy na podanie leku kotom. Kiedy w końcu się pojawił, okazało się, że kot, z którym przyjechał, nie jest w najlepszym stanie.

Interwencja lokalnej społeczności

Po przyjrzeniu się sprawie okazało się, że mężczyzny na przestrzeni paru miesięcy adoptował kilka kotów. Dwa z nich – Hipolit i Marcyś – zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach. Udało się uratować trzeciego kotka Miszę, który miał przewlekłe obrażenia, w tym pobity pyszczek. Zwierzęta były bite, miały złamania i rany cięte. Sprawa wyszła na jaw m.in. dzięki nagłośnieniu przez media społecznościowe oraz działaczy białostockiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Białostocka prokuratura oskarżyła Daniela J. o znęcanie się nad kotami. Jesienią 2018 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał mężczyznę m.in. na pół roku pozbawienia wolności bez zawieszenia. Oskarżony ma też 10-letni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt.

„Zwierzęta to istoty żywe, zdolne do odczuwania cierpienia, zasługujące na opiekę i troskę” – uzasadniała wyrok sędzina Alina Dryl.

Niesprawiedliwa wyrok?

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, według obrońcy oskarżonego kara jest za wysoka. Natomiast pełnomocniczka oskarżycieli uważa, że kara jest zbyt łagodna i wniosła m.in. o zaostrzenie wyroku. Proces odwoławczy zakończył się w poniedziałek 18 marca. Pełnomocny wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Białymstoku wyda pod koniec miesiąca.

Liczymy na sprawiedliwy wyrok i trzymamy kciuki za szybki powrót Miszy do zdrowia!