Aktualności :

Reklama

Wykryto nielegalną hodowlę sfinksów w Zielonej Górze, koty były w tragicznym stanie.

Kot sfinks. cat-angry
© Pixaby

Kilka dni temu policja oraz pracownicy Biura Ochrony Zwierząt dostali zgłoszenie o pseudohodowli kotów sfinksów w jednym z zielonogórskich mieszkań. Sprawę zgłosiły osoby, które kupiły zwierzaki w tym miejscu. Okazało się, że niektóre z kotów umierały po kilku dniach.

Przez Agnieszka Marczak , 20 mar 2019

Na miejscu funkcjonariusze policji oraz pracownicy BOZ zobaczyli koty, mające krosty, odrapania oraz drożdżycę na skórze oraz w uszach. Podczas oceny zdrowia zwierząt przez weterynarzy stwierdzono między innymi, że koty są również zarażone lamblią, mają zapalenie dziąseł, cierpią na przewlekłe biegunki i mają ślady po zabiegach chirurgicznych.

Jak czytamy w "Gazecie Lubuskiej" właścicielka pseudohodowli utrzymuje, że koty były leczone. Trudno jednak uwierzyć, że wszystkie koty zachorowały na te wszystkie schorzenia jednocześnie.

Uwaga na pseudohodowle!

Pseudohodowle to niezarejestrowane hodowle psów i kotów. Dla osób prowadzących tego typu miejsca najważniejszy jest zysk. Chciwość tych ludzi sprawia, że zwierzęta są trzymane w ścisku, bez odpowiedniej opieki weterynaryjnej, nierzadko bez wody i jedzenia.

Od 1 stycznia 2012 roku rozmnażanie psów i kotów w celach komercyjnych jest zabronione pod karą aresztu bądź grzywny. Co istotne, dotyczy to również osób, które kupują zwierzęta w nielegalnych hodowlach. Pamiętajcie więc, że jeżeli chcecie kupić rasowego czworonoga, zróbcie najpierw rekonesans hodowli, by nie trafić na oszusta.

Zielonogórskie sfinksy zostały odebrane właścicielce i są w trakcie leczenia. Przed nimi jednak długa droga. Miejmy nadzieję, że rychło powrócą do zdrowia i znajdą dom, w którym dobro zwierząt jest na pierwszym miejscu.