Od kilku dni pies rasy owczarek australijski błąkał się po hrabstwie Bell w centralnym Teksasie (USA). Choć był widywany na wielu stronach poświęconych zaginionym psom, pozostawał nieuchwytny, mimo wielokrotnych prób schwytania go przez mieszkańców.
Zaalarmowana tymi publikacjami w mediach społecznościowych, Chloe Palousek postanowiła interweniować. W towarzystwie swojej siostry udała się do miasta Killeen (USA), aby spróbować zabezpieczyć psa i dowiedzieć się więcej o jego historii.
Znaleziony dzięki pułapce… a potem mikroczipowi
Po około pięciu minutach śledzenia psa, siostry zastawiły pułapkę z kiełbaskami. W ciągu niespełna trzech minut zwierzę zostało bez trudu schwytane.
Gdy pies był już bezpieczny, Chloe Palousek zeskanowała jego mikroczip. Uzyskane informacje pozwoliły dotrzeć do jego pierwotnego opiekuna, który obecnie przebywa na kilkumiesięcznej misji wojskowej w Polsce. Wyjaśnił on, że jego pies o imieniu Tobias został powierzony innej rodzinie przed jego wyjazdem.
Improwizowana adopcja… a potem kolejne porzucenie
Zgodnie z udostępnionymi informacjami, Tobias miał zostać przekazany tej rodzinie podczas nieformalnego spotkania na parkingu Walmartu. Od tego czasu rodzina ta nie dawała znaku życia, co sugeruje, że po prostu porzuciła psa, co wyjaśniałoby jego długotrwałą obecność na ulicach okolicy.
Kiedy Chloe Palousek mogła zająć się Tobiasem, jego stan fizyczny ją poruszył. Myjąc go, wyczuwała każdą jego kość, pies był wyraźnie wygłodzony.
Masowa mobilizacja, aby zapewnić mu przyszłość
Chloe udostępniła historię Tobiasa na subreddicie r/AustralianShepherd, mając nadzieję na znalezienie mu nowej rodziny. W swojej publikacji zaznacza, że jedynym życzeniem pierwotnego opiekuna jest, aby Tobias mógł teraz żyć w kochającym domu.
Obecnie Tobias znajduje się pod opieką stowarzyszenia TAGG Rescue. Mieszka w rodzinie zastępczej, ale przede wszystkim potrzebuje prawdziwej rodziny. Na zawsze.