Australia poszukuje psa ratownika koali. Jak donosi portal Le Monde, Międzynarodowy Fundusz na rzecz Dobrostanu Zwierząt (IFAW), we współpracy z Uniwersytetem Sunshine Coast, opublikował nietypową ofertę pracy.
Od 20 maja 2026 roku ogłoszenie dotyczy poszukiwań kolejnego psa do wykrywania i ratowania koali.
Jego misja ma najwyższe znaczenie: będzie musiał przemierzać australijski busz, często po gwałtownych pożarach lub katastrofach klimatycznych, aby za pomocą węchu odnajdywać ranne, odwodnione lub uwięzione na szczytach zwęglonych drzew koale.
Przyszły następca będzie miał trudne zadanie zastąpienia Beara. Ten pies poszukiwawczy przeszedł na emeryturę po dziesięciu latach wiernej służby i z heroicznym bilansem: ponad 100 zlokalizowanych i uratowanych koali, zwłaszcza podczas straszliwych pożarów „Czarnego Lata” w latach 2019-2020.
„Energiczny, łagodny i średniej wielkości”
Stowarzyszenie opublikowało bardzo szczegółowy opis stanowiska, aby znaleźć prawdziwą perełkę. Wbrew pozorom, idealne posłuszeństwo nie jest najważniejszym kryterium.
Morfologia i temperament również są dokładnie analizowane. Jego rozmiar musi być średni: „Nie za mały, aby nie mieć trudności w buszu, ale też nie za duży, aby można go było w razie potrzeby przenosić”.
Jego charakter musi być nienaganny: musi posiadać wyjątkowo łagodny temperament, zdolny do wykrywania zapachu koali, nigdy nie próbując ich atakować ani straszyć, gdy je odnajdzie.
Proces selekcji już się rozpoczął. W obliczu pilnej potrzeby ochrony gatunku coraz bardziej zagrożonego zmianami klimatycznymi i urbanizacją, IFAW skrupulatnie analizuje profile kandydatów.
Następca Beara rozpocznie następnie intensywne szkolenie w ramach programu „Detection Dogs for Conservation”, aby nauczyć się ignorować zapachy dymu i popiołu, koncentrując się wyłącznie na przetrwaniu koali.