Pies z plastikowym pojemnikiem na szyi
© Jack Jacks-Pack / Facebook

„Powoli się dusił”. Bezdomny pies przeżył cały tydzień z plastikowym słoikiem na głowie

Przez Elise Petter

Przez lata Oreo błąkał się po ulicach, licząc na życzliwość ludzi i szukając jedzenia w śmietnikach. Kilka miesięcy temu poszukiwanie pożywienia o mało nie skończyło się dla niego tragicznie. Jego głowa utknęła w dużym plastikowym słoiku, co rozpoczęło dramatyczną, trwającą ponad tydzień walkę o każdy oddech.

Szukając jedzenia, Oreo wsadził głowę do wyrzuconego plastikowego słoika po serowych kulkach. Niestety, naczynie zakleszczyło się na jego szyi. Zdezorientowany i przerażony pies zaczął biec na oślep przed siebie, aż zniknął w okolicznym lesie.

Kiedy jeden ze świadków w końcu zauważył potrzebujące pomocy zwierzę, natychmiast skontaktował się z organizacją Jack Jack’s Pack. Rozmawiając z okolicznymi mieszkańcami, wolontariusze odkryli przerażającą prawdę: Oreo błąkał się w tym stanie od ponad tygodnia, nie mogąc nic zjeść ani wypić. Powoli się dusił. „Tracił siły, a każda sekunda była na wagę złota” – napisali przedstawiciele organizacji na Facebooku.

Wojskowe drony na ratunek

Ze względu na ogromny obszar leśny i uciekający czas, ratownicy musieli działać na wielką skalę. O pomoc poprosili operatora wojskowych dronów, Grega Whitinga, oraz Camerona Woldhagena i Justina Coxa z organizacji Backcountry Drones. Na ziemi rzesza wolontariuszy, w tym członkowie grupy Lost Paws Rescue of Texas, przeczesywała teren krok po kroku.

Dzięki wsparciu z powietrza Oreo został w końcu zlokalizowany w gęstwinie leśnej. Pracownik ochrony zwierząt użył środka usypiającego, aby uspokoić zestresowanego psa. Pozwoliło to ratownikom na bezpieczne rozcięcie słoika i zabezpieczenie czworonoga.

Nowe, lepsze życie

Uwolniony z plastikowej pułapki, która o mało nie kosztowała go życia, Oreo trafił pod opiekę Meredith, bardzo doświadczonej opiekunki tymczasowej. Po latach bezdomności i ciężkiego życia na ulicy, pies wykazuje niezwykłą wolę życia i wspaniale odnajduje się w domowych warunkach.

„Oreo powoli, ale konsekwentnie uczy się, że świat może być bezpiecznym i przyjaznym miejscem” – cieszą się wolontariusze z Jack Jack’s Pack. „Przystosowanie się do życia w domu po latach spędzonych na ulicy to dla psa z taką przeszłością ogromna zmiana, ale on radzi sobie z tym z całego serca”. Otoczony miłością i mając do dyspozycji miękkie legowiska, Oreo na zawsze zostawił za sobą mroczną przeszłość.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów