Gabinet weterynaryjny
© AnnaStills / Shutterstock (Photo d'illustration)

Za drzwiami gabinetu weterynaryjnego. Odkryto 35 porzuconych kotów

Przez Elise Petter

Kiedy weterynarz nagle zamknęła swoją klinikę, nikt nie spodziewał się sceny, którą zastali ratownicy. Rozpoczął się wyścig z czasem.

To historia, która zaczyna się od zamkniętych drzwi. Gabinet weterynaryjny zamknął swoje drzwi z dnia na dzień, z prostą notatką wspominającą o „nagłej sytuacji rodzinnej”. Jednak za tym nagłym zamknięciem kryła się znacznie bardziej niepokojąca rzeczywistość. Zaalarmowane lokalne stowarzyszenie ochrony zwierząt udało się na miejsce, w towarzystwie przedstawiciela władz miejskich.

Po otwarciu drzwi natychmiast ogarnęło ich zdumienie. Ratowników powitał okropny zapach i nieopisany bałagan. Jednak najbardziej wstrząsające było coś innego: dziesiątki par oczu wpatrywały się w nich z półmroku. W sumie 35 kotów, w różnym wieku i o różnym umaszczeniu, zostało pozostawionych na miejscu, zdanych na siebie w opłakanych warunkach higienicznych.

Wzorowa mobilizacja, aby je uratować

W obliczu nagłej sytuacji solidarność zorganizowała się z niewiarygodną szybkością. Przedstawiciel władz natychmiast przekazał klucze do lokalu stowarzyszeniu „les chats mail”, którego wolontariusze bez wytchnienia zmieniali się, aby codziennie karmić i poić zwierzęta.

Była pracownica kliniki, która już wcześniej próbowała zaalarmować o sytuacji, udzieliła cennej pomocy. Jej zeznania pozwoliły zrozumieć, jak sytuacja mogła się pogorszyć – weterynarz, przytłoczona, gromadziła zwierzęta, które chciała uratować, nie mając na to środków. Dzięki mobilizacji wszystkich, żaden z 35 kotów nie zginął.

Nowy początek dla 35 ocalałych

Dziś tych 35 ocalałych jest bezpiecznych, ale walka jeszcze się nie skończyła. Lokalna organizacja, choć oddana, nie może ich wszystkich przyjąć. Dlatego wystosowała apel do dużych fundacji krajowych, takich jak SPA czy Fondation 30 Millions d'Amis, aby zorganizowały ich opiekę i znalazły im domy na całe życie.

Ta historia, która mogła zakończyć się dramatem, przekształciła się we wspaniały zryw hojności. Dla tych 35 małych kotów to początek nowego rozdziału, z dala od zamknięcia i pełnego obietnic pieszczot oraz przytulnych legowisk.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów