Pies, który uniknął eutanazji
© ARDA / Facebook

Uznali go za agresywnego i chcieli uśpić. Wystarczyło 15 minut, by odkryć prawdę

Przez Aleksandra Kupras

Młody malinois przez całe życie żył w ciemnym mieszkaniu, odizolowany od świata. Gdy ratownicy go zobaczyli, wydawało się, że nie ma już dla niego ratunku.

Do interwencji doszło po zgłoszeniu zaniepokojonego sąsiada. Kiedy straż miejska weszła do mieszkania, zastała 15-miesięcznego malinoisa w skrajnie zaniedbanym lokalu. Pies warczał, pokazywał zęby i nie pozwalał nikomu się do siebie zbliżyć.

Przerażone zwierzę całe życie spędziło w izolacji, bez kontaktu z ludźmi i światem zewnętrznym. Jego zachowanie uznano za wyjątkowo niebezpieczne, a w pewnym momencie rozważano nawet eutanazję.

Jeden telefon zmienił jego los

Na szczęście burmistrz gminy nie zgodził się na takie rozwiązanie. Zamiast tego poprosił o pomoc stowarzyszenie ARDA, specjalizujące się w ratowaniu trudnych przypadków.

Na miejsce przyjechali doświadczeni szkoleniowcy i behawiorysta. Po krótkiej obserwacji byli zgodni – pies nie był agresywny. Był po prostu przerażony.

Wystarczyło 15 minut

Specjaliści zaczęli spokojnie mówić do psa, unikając gwałtownych ruchów i dając mu czas na oswojenie się z ich obecnością.

Zobacz video:

Efekt zaskoczył wszystkich. Po zaledwie 15 minutach malinois pozwolił się dotknąć i pogłaskać. Zwierzę, które chwilę wcześniej wydawało się niebezpieczne, po raz pierwszy zaufało człowiekowi.

Pies otrzymał imię Vénom i trafił pod opiekę Towarzystwa Ochrony Zwierząt (SCPA). Obecnie czeka na odpowiedzialny dom, który pomoże mu odzyskać pewność siebie i nauczyć się normalnego życia.

Przyszły opiekun otrzyma również sześciomiesięczne wsparcie w klubie kynologicznym, aby Vénom miał jak największą szansę na szczęśliwe i bezpieczne życie.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów