Psy na trawie
© AI

Uratowano ponad 20 psów. Niektóre po raz pierwszy w życiu stanęły na trawie

Przez Aleksandra Kupras

Ratownicy spodziewali się trudnej interwencji, ale to, co zastali po wejściu do mieszkania, przerosło ich najgorsze obawy.

Za zamkniętymi drzwiami czekały dziesiątki psów, które od dawna nie zaznały normalnego życia.

Sąsiedzi wyczuli, że dzieje się coś złego

Po licznych zgłoszeniach od mieszkańców dotyczących nieustannego hałasu i przykrego zapachu na miejsce przyjechali ratownicy Fundacji Brigitte Bardot wraz z policją miejską.

Początkowo zakładano, że w mieszkaniu znajduje się około trzynastu psów wymagających pomocy. Gdy jednak otwarto drzwi, okazało się, że skala dramatu jest znacznie większa.

W mieszkaniu odkryto 23 psy

W niewielkim lokalu ratownicy naliczyli aż 23 psy. Zwierzęta żyły w skrajnie nieodpowiednich warunkach – bez dostępu do światła, świeżego powietrza i możliwości wyjścia na zewnątrz.

Jeden z psów był stale przywiązany krótką smyczą do nogi biurka. Większość zwierząt była skrajnie wystraszona i nie miała kontaktu z obcymi ludźmi. Na widok ratowników chowały się po kątach, próbując uniknąć kontaktu.

Akcja wydobycia wszystkich psów trwała wiele godzin. Każde zwierzę wymagało indywidualnego podejścia i ogromnej cierpliwości.

Pierwszy raz poczuły trawę pod łapami

Po zakończeniu akcji wszystkie psy zostały przewiezione do schroniska Arche de BB, gdzie rozpoczęły leczenie i proces socjalizacji.

Najbardziej poruszające okazały się pierwsze chwile po wyjściu z transportu. Dla części uratowanych psów był to pierwszy kontakt z otwartą przestrzenią. Niektóre z nich po raz pierwszy w życiu mogły stanąć na trawie, poczuć świeże powietrze i swobodnie się poruszać.

Przed zwierzętami jeszcze długa droga do odzyskania zdrowia i zaufania do ludzi. Ratownicy mają jednak nadzieję, że po zakończeniu rehabilitacji wszystkie znajdą odpowiedzialne domy, w których już nigdy nie zaznają podobnego cierpienia.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów