Do zdarzenia doszło w departamencie Vendée we Francji. Trzech strażaków ochotników z Mouilleron-Saint-Germain wracało właśnie z poprzedniej akcji, gdy zauważyło dym wydobywający się z jednego z domów.
Natychmiast powiadomili służby i ruszyli na miejsce. Gdy dotarli pod budynek, płomienie były już widoczne.
Sąsiad przekazał im dramatyczną wiadomość – właścicieli nie było w domu, ale w środku zostały zwierzęta.
Najpierw psy, potem kolejne zaskoczenie
Aby dostać się do środka, strażacy wybili szybę w drzwiach tarasowych.
Zaraz po otwarciu drogi ucieczki z domu wybiegły trzy przestraszone psy. Wszystkie były całe i zdrowe.
Ratownicy wiedzieli jednak, że to nie koniec. W zadymionym budynku miały znajdować się również koty.
W dymie znaleźli osiem maleńkich kociąt
Widoczność była coraz gorsza, a gęsty dym szybko wypełniał pomieszczenia. Mimo trudnych warunków strażacy kontynuowali przeszukiwanie domu.
– Powiedziano nam, że w środku są kocięta. Znajdowaliśmy je jedno po drugim, w różnych miejscach – relacjonował starszy chorąży Samuel Girard.
Ratownikom udało się odnaleźć cały miot ośmiu zaledwie tygodniowych kociąt. Wszystkie zostały bezpiecznie wyniesione z płonącego domu.
Niedługo później na miejsce dotarli właściciele. Mimo ogromnego szoku mogli odetchnąć z ulgą – dzięki błyskawicznej reakcji strażaków wszystkie trzy psy i osiem kociąt przeżyły pożar bez poważniejszych obrażeń.