Strażacy z Menlo Park natychmiast ruszyli na ratunek.
Aby precyzyjnie zlokalizować zwierzę, użyli drona.
Pies w otoczeniu mew
Zdjęcia z powietrza pozwoliły namierzyć czworonoga. Pies płynął sam daleko od brzegu, a wokół niego krążyło stado mew, które nie odstępowały go na krok.
Czas uciekał. Łódź ratunkowa natychmiast ruszyła w stronę zwierzaka. Ratownicy delikatnie wciągnęli go na pokład, a następnie owinęli kurtką, aby go ogrzać. Drżący z zimna, ale cały i zdrowy pies trafił pod opiekę lokalnego schroniska SPCA, którego pracownicy szybko ustalili, do kogo należy zguba.
Dwa tygodnie pełne strachu
Na miejscu okazało się, że pies zaginął 4 lipca, po tym jak wystraszył się wybuchów fajerwerków. Od tamtego dnia rodzina nieustannie go szukała. Opiekunowie dzwonili do schronisk i osobiście je odwiedzali, cały czas wierząc, że ich ukochany pupil się odnajdzie.
Kiedy zadzwonili pracownicy schroniska, radość była nie do opisania. Właścicielka wyznała, że przeżyła dwa tygodnie pełne niewyobrażalnego stresu – i trudno się jej dziwić.
Strażacy i policjanci udostępnili nagranie z tej niezwykłej akcji ratunkowej w mediach społecznościowych, gdzie szybko poruszyło ono tysiące internautów. Ogromnie cieszymy się, że ta historia skończyła się szczęśliwie dla dzielnego pieska i jego rodziny!