Pod koniec czerwca Gilles Gauthier prowadzi swój samochód, gdy nagle jego uwagę przykuwa nietypowy dźwięk. Nie jest to jednak stukanie silnika, lecz ciche miauczenie, które zdaje się dochodzić spod maski. Zaintrygowany i nieco zaniepokojony mężczyzna zjeżdża na pobocze i ostrożnie otwiera maskę.
Tam, wtulony tuż obok akumulatora, siedzi młody kot i patrzy na niego wielkimi, przerażonymi oczami. Mały pasażer na gapę utknął na dobre. Z pomocą kilku przechodniów, których poruszył ten widok, Gilles delikatnie wyciąga zwierzaka z metalowej pułapki. Nie ma jeszcze pojęcia, że ten ratunek to dopiero początek pięknej historii.
Ajax – mały uciekinier o wielkim sercu
Tym małym podróżnikiem okazuje się Ajax, 11-miesięczny podopieczny schroniska Enjoy Life, oddalonego o kilkanaście kilometrów. Podczas gdy jego rodzeństwo znalazło już nowe domy, ten młody kocur wciąż czekał na swoją szansę. Pracownicy schroniska, którzy opisywali go jako prawdziwego psotnika, wyjaśniają, że maluch wykorzystał uchylone okno i po prostu uciekł.
Przez dwa dni w schronisku narastał niepokój. „To niezwykle pieszczotliwy kot, który uwielbia towarzystwo ludzi. Jego tak długa nieobecność bardzo nas martwiła” – tłumaczy Océane Rougier, dyrektorka placówki. Nikt wtedy nie podejrzewał, że Ajax postanowił wziąć sprawy we własne łapy i sam znaleźć dom swoich marzeń.
Ratunek, który zakończył się adopcją
Gdy tylko kot trafia bezpiecznie z powrotem do schroniska, Gilles dowiaduje się, że maluch jest przeznaczony do adopcji. Kiedy jego córka słyszy tę niezwykłą historię, od pierwszego wejrzenia zakochuje się w kocurku i błaga ojca, by przyjęli go do rodziny. Dla Gilles'a decyzja staje się oczywista.
W ten sposób Ajax, po pełnej emocji ucieczce, w końcu odnalazł swój prawdziwy dom. To szczęśliwe zakończenie przyniosło ogromną radość jego wybawcy i nowemu opiekunowi. „Jestem bardzo szczęśliwy, że go adoptowałem” – wyznaje ze wzruszeniem Gilles, po czym dodaje: „Nie mogłem sobie wymarzyć wspanialszego kota”.