Pies, który spędził w schronisku najwięcej czasu, w końcu znalazł swój dom na całe życie.
Kiedy Kylo Jace trafił do schroniska 7 lat i 7 miesięcy temu, opiekunowie szybko zrozumieli, że ten psiak będzie potrzebował dużo czasu, by na nowo zaufać człowiekowi.
Wszystko w swoim tempie
Kylo Jace musiał najpierw oswoić się z nową sytuacją. Tylko nieliczni wolontariusze i pracownicy zdołali zaskarbić sobie jego zaufanie. Wycofany charakter czworonoga sprawiał, że potencjalni adoptujący, którzy odwiedzali schronisko w ostatnich latach, szybko się zniechęcali.
Wszystko zmieniło się jednak, gdy na jego drodze stanęła pewna kobieta. Nie zamierzała niczego przyspieszać i w pełni dostosowała się do tempa psa. Przez siedem miesięcy odwiedzała go dwa razy w tygodniu, aby powoli budować z nim silną więź.
Pożegnanie pełne wzruszeń
Krok po kroku Kylo Jace uczył się bliskości i zaczął czuć się bezpiecznie w jej towarzystwie. Dopiero wtedy ten uroczy pies zaczął pokazywać swój prawdziwy charakter. W końcu, 11 lipca, po miesiącach przygotowań i kilku wizytach adaptacyjnych w nowym domu, Kylo Jace opuścił schronisko, by dołączyć do swojej nowej rodziny!
Pracownicy i wolontariusze schroniska byli niezwykle poruszeni. Podczas pożegnania nikt nie potrafił powstrzymać łez, a zdjęcia z tego momentu chwytają za serce.
Na fotografiach widać szczęśliwego psa w otoczeniu ludzi, którzy wspierali go przez te wszystkie lata, tuż przed wyruszeniem w drogę do nowego życia. Bardzo cieszymy się szczęściem Kylo Jace’a oraz jego rodziny i życzymy im wielu wspaniałych wspólnych przygód!