Magnolia to malutka, zaledwie trzymiesięczna kociczka.
Pewien mężczyzna wszedł do sklepu zoologicznego w centrum handlowym. Pracownicy widywali go tam już wielokrotnie w ciągu ostatnich kilku tygodni.
Podejrzane zachowanie
Pracownicy sklepu zauważyli, że mężczyzna wyjątkowo interesował się Magnolia. 13 lipca w końcu przeszedł do czynów – nagle chwycił kotkę i wybiegł ze sklepu. Chwilę później skierował się do banku, który znajdował się w tym samym centrum handlowym.
Gdy wszedł do środka, postanowił dokonać napadu, używając Magnolii jako... „broni”. Poprosił personel banku o potrzymanie kotki, podczas gdy sam pisał na kartce żądanie wydania pieniędzy. Następnie wręczył notatkę jednemu z kasjerów, cały czas trzymając przed sobą przestraszone zwierzątko.
Szczęśliwy finał
Plan rabusia szybko jednak spalił na panewce. Napad się nie powiódł, a na miejscu natychmiast pojawili się policjanci. Mężczyzna został zatrzymany, a całe zdarzenie zakończyło się bez żadnych rannych.
W tym czasie Magnolia została odnaleziona cała i zdrowa w gabinecie dyrektora banku. Nagrania z monitoringu potwierdziły, że podejrzany uciekł ze sklepu zoologicznego z kotką na rękach i udał się bezpośrednio do placówki bankowej.
Przedstawiciele organizacji Beltsville Community Cats, która opiekuje się kotką, odetchnęli z ulgą na wieść o odnalezieniu zguby. Po tej nieprawdopodobnej przygodzie wolontariusze mają nadzieję, że jej kolejna podróż nie będzie już prowadziła do banku, lecz do kochającego domu, w którym wreszcie będzie mogła bezpiecznie dorastać!