Jak donosi portal The Dodo, kocia mama wybrała na miejsce porodu skromną szopę, znajdującą się zaledwie kilka metrów od tętniącego życiem placu budowy w Stanach Zjednoczonych.
To właśnie tam, w otoczeniu nieustannego hałasu maszyn i pracujących codziennie robotników, na świat przyszło czworo maluchów.
Los kotów szybko poruszył Alexandrę, jedną z okolicznych mieszkanek, która postanowiła otoczyć ich opieką. Przez kilka tygodni regularnie przynosiła im jedzenie, dbając o to, by kocia mama miała siłę karmić swoje młode.
Kocia mama wróciła na wolność, a maluchy trafiły pod troskliwą opiekę
Alexandra szybko skontaktowała się z lokalną organizacją, aby zapewnić małej rodzinie fachową pomoc. Do akcji wkroczyło stowarzyszenie Friends Of Normie. Wolontariuszka o imieniu Jackeline w niezwykle delikatny sposób odłowiła kotkę oraz jej cztery młode.
Kotka została wysterylizowana, po czym bezpiecznie wróciła na swój stały teren. Dzięki temu uniknie kolejnych, ryzykownych ciąż na wolności. Jej maluchy trafiły natomiast pod skrzydła Alexandry, która z radością stworzyła dla nich dom tymczasowy.
Obecnie maluchy bezpiecznie dorastają pod okiem swojej opiekunki, a gdy tylko podrosną, będą gotowe, by trafić do nowych, kochających domów stałych.