6 sierpnia policja z Tacoma otrzymała zgłoszenie o porzuconym, 12-metrowym jachcie dryfującym w pobliżu plaży Owen Beach w stanie Waszyngton. Na miejsce wysłano patrol wodny. Po wejściu na pokład funkcjonariusze znaleźli około trzydziestu przerażonych, niedożywionych kotów i kociąt, które żyły w skrajnie zaniedbanych, niehigienicznych warunkach.
Akcja, która miała być szybką i rutynową interwencją, przerodziła się w trwającą sześć dni misję ratunkową. W trakcie szczegółowych przeszukań prowadzonych wspólnie ze służbami ochrony zwierząt oraz technikami kryminalistyki, zespół uratował łącznie 60 kotów ukrytych w najróżniejszych zakamarkach łodzi.
Trudna akcja i policyjne śledztwo
Choć wszystkie uratowane zwierzęta są już bezpieczne, policja – posiadając nakaz przeszukania – nadal dokładnie sprawdza jacht. Koty są mistrzami w ukrywaniu się, dlatego służby chcą mieć absolutną pewność, że na pokładzie nie został żaden pupil, zanim jednostka zostanie odholowana.
W związku z prowadzonym śledztwem kryminalnym służby apelują do mieszkańców, aby nie zbliżali się do jachtu. Wcześniej doszło już bowiem do incydentu – jedna z lokalnych aktywistek weszła w nocy na pokład, by zabrać dwa koty, co utrudniło zbieranie śladów i ustalenie tożsamości właściciela jachtu.
Pomoc dla ocalonych zwierząt
Na razie policja nie poinformowała o żadnych aresztowaniach. Pomoc dla ocalonych zwierzaków została jednak zorganizowana błyskawicznie – ponad 40 kotów trafiło pod opiekę organizacji Humane Society for Tacoma & Pierce County, a pozostałe czworonogi znalazły tymczasowe schronienie w domach zastępczych w regionie.