W kwietniu 2014 roku w Danii zaledwie czterotygodniowa wiewiórka wypadła z czwartego piętra bloku, lądując na wilgotnym podwórku. Jej mama zeszła na dół, by krótko ją obejrzeć, po czym wróciła do reszty swoich młodych. Świadkiem tego zdarzenia był Decan Andersen. Mężczyzna postanowił natychmiast działać i zabrał ranne zwierzątko do weterynarza.
Gryzoń miał głęboką ranę na klatce piersiowej. Ze względu na powagę obrażeń lekarz zasugerował uśpienie malucha, jednak Decan nalegał na zszycie rany. Zabrał wiewiórkę do domu i nazwał ją Tintin. Aby pomóc jej wrócić do zdrowia, karmił ją butelką, opatrywał rany, a nawet uszył dla niej specjalne ubranka ze starych skarpetek swojego syna, by uchronić malca przed rozdrapywaniem szwów.
Szybka aklimatyzacja wśród kotów
W domu kotka o imieniu Coco natychmiast zaopiekowała się małą wiewiórką – wylizywała ją i ogrzewała własnym ciałem. Gdy Tintin doszedł do siebie, podjęto próby wypuszczenia go na wolność w ogrodzie, jednak zwierzątko było zbyt przerażone. Wtedy Decan zrobił dla niego małe szelki, dzięki którym wiewiórka mogła bezpiecznie poznawać świat na zewnątrz pod czujnym okiem opiekuńczej kotki.
Przyjaźń na długie lata
Po odejściu Coco, która odeszła spokojnie we śnie, opiekę nad Tintinem przejął drugi kot, Tiger. Zwierzaki szybko stały się nierozłączne – wspólnie jadły, spały wtulone w siebie i spacerowały po podwórku, przy czym wiewiórka chętnie podróżowała na grzbiecie swojego kociego przyjaciela.
Kilka lat później do rodziny dołączyła Miss Marble – ranna, bezdomna kotka, która niedawno straciła dwoje swoich kociąt. Kiedy dwa lata później Tiger odszedł ze starości, Tintin znalazł pocieszenie właśnie u boku Miss Marble, z którą spędzał spokojne popołudnia, odpoczywając ramię w ramię.
Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję