Kot Biscuit

Kot Biscuit 

© @Refuge Animalier de Canet en Roussillon / Facebook

„To nie towar na gwarancji”. Kobieta porzuciła chorego kota i zostawiła rachunek schronisku

Przez Ludivine Mazzotti

20 sierpnia schronisko dla zwierząt w Canet-en-Roussillon opublikowało w mediach społecznościowych ważny i pełen emocji wpis dotyczący adopcji. 

W swoim poście pracownicy schroniska postanowili zwrócić się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za ten bezduszny czyn: „Szanowna Pani, jeśli to Pani czyta”.

Okazało się, że kobieta adoptowała kota z tego schroniska zaledwie osiem miesięcy wcześniej.

Porzucenie, które wywołało falę oburzenia

W sierpniu kobieta zabrała swojego kota o imieniu Biscuit do gabinetu weterynaryjnego, ponieważ jego stan zdrowia był bardzo niepokojący. Jednak zamiast otoczyć pupila opieką i sfinansować leczenie, oświadczyła, że już go nie chce, po czym po prostu wyszła, porzucając zwierzaka na miejscu...

Co gorsza, zostawiła rachunek za wizytę, twierdząc, że koszty leczenia powinno pokryć schronisko. Pracownicy placówki nie kryją oburzenia tak skrajną nieodpowiedzialnością. Kiedy biedny kot trafił do kliniki, był skrajnie odwodniony, a badania wykazały dodatkowo zakażenie kocim koronawirusem. Biscuit musiał zostać hospitalizowany i wciąż wymaga intensywnego leczenia.

Ważny apel

Poprzez swój wpis schronisko chciało postawić sprawę jasno: adopcja zwierzęcia to zobowiązanie na całe życie. Jak napisali w poruszającym poście na Facebooku: „Otóż nie, szanowna Pani! Zwierzę to nie przedmiot, który można zwrócić, nie towar na gwarancji ani rachunek, który można podrzucić schronisku, gdy tylko pojawią się kłopoty”.

Dla pracowników schroniska ta sytuacja jest wyjątkowo trudna. Na co dzień opiekują się oni wieloma skrzywdzonymi zwierzętami, dysponując przy tym bardzo ograniczonym budżetem. Dodatkowy rachunek od weterynarza to ogromne obciążenie dla placówki w Canet-en-Roussillon, która i tak robi wszystko, co w jej mocy, by ratować każde potrzebujące stworzenie.

Mimo tych trudności, wolontariusze nie zamierzają rezygnować z walki o Biscuit. Kot otrzyma najlepszą możliwą opiekę, wsparcie i miłość tak długo, jak będzie to konieczne. Mamy głęboką nadzieję, że Biscuit szybko wróci do zdrowia i już niedługo znajdzie nowy, prawdziwy dom, w którym będzie bezpieczny i kochany do końca swoich dni.

Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję

Więcej artykułów