Suczka Annie

Suczka Annie 

© @Labor of Love Transport Rescue / Facebook

Suczka straciła swoje szczenięta. Spotkanie z pięcioma maluchami zmieniło wszystko

Przez Ludivine Mazzotti

Przez kilka miesięcy Maddie Trelinski oraz wolontariusze z organizacji Labor of Love Transport Rescue w Karolinie Południowej próbowali uratować bezdomną suczkę. 

Ratownicy regularnie widywali suczkę błąkającą się samotnie w pobliżu ruchliwych dróg. Nazwali ją Annie.

Niestety, dzielna suczka nie pozwalała nikomu do siebie podejść.

Szczenięta w potrzebie

Sytuacja była jednak pilna: suczka była w ciąży i wyglądało na to, że może urodzić w każdej chwili. Ostatecznie ratownikom udało się ją bezpiecznie odłowić przed jedną z restauracji, gdzie Annie szukała jedzenia.

Niestety, jej szczeniąt nigdzie nie było. Wolontariusze przeszukali całą okolicę, ale bezskutecznie. Annie nie miała już pokarmu, dlatego ratownicy przypuszczali, że maluchy były już na tyle duże, że same się oddaliły.

Niezwykła opiekunka

Maddie, u której suczka przebywała w domu tymczasowym, podjęła ostatecznie decyzję o jej adopcji na stałe. Od tamtej pory minęły lata, a Annie regularnie pomaga w opiece nad kolejnymi szczeniętami trafiającymi do domu tymczasowego. Suczka stała się dla nich prawdziwą, troskliwą starszą siostrą.

Niedawno Annie po raz kolejny udowodniła, jak ważna jest jej rola troskliwej opiekunki. Pod opiekę Maddie trafiło pięć szczeniąt, których mama zginęła potrącona przez samochód. Maluchy od samego początku bardzo płakały – były zagubione i przerażone.

Annie natychmiast wkroczyła do akcji: dba o ich dobre samopoczucie i robi wszystko, by je uspokoić. Ta łagodna suczka pozwala im kłaść się na sobie podczas snu i czule je przytula. Tak jest chociażby w przypadku małego Bernarda, którego możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Wielkie brawa dla Annie za jej niezwykłą postawę!

Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję

Więcej artykułów