Każdy dzień spędzony w schronisku bardzo się dłuży. W jednym z zagranicznych schronisk pod opiekę wolontariuszy trafił bezpański pies o imieniu Koa. Jego stan był opłakany.
Czworonóg zmagał się z poważną infekcją skóry, która sprawiała mu ogromny ból. Niestety, z powodu przerzedzonej sierści i chorobowych zmian przechodnie omijali go z daleka.
Wolontariusze ze schroniska, którzy się nim opiekują, musieli całkowicie zmienić harmonogram jego spacerów. Z powodu choroby pies jest bowiem skrajnie wrażliwy na promienie słoneczne.
Na spacery wychodzi wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. Jeśli musi wyjść w ciągu dnia, wolontariusze zakładają mu specjalne ubranko chroniące przed promieniowaniem UV, okulary ochronne, a jego skórę smarują specjalnym kremem z filtrem.
Również jego boks w schronisku został odpowiednio przystosowany – zamontowano w nim szyby filtrujące promienie UV oraz zaciemniające rolety.
Trzy lata czekania i nadziei
Choć Koa ma wspaniały charakter i bezgranicznie kocha ludzi, szczególne wymagania zdrowotne skutecznie odstraszają potencjalnych właścicieli.
Minęły już trzy lata, a ten niezwykły pies wciąż nie znalazł nikogo, kto zechciałby go adoptować.
Dla tego „psa z cienia” schronisko szuka wyrozumiałej rodziny, która zaakceptuje jego wyjątkowe potrzeby i zmieni codzienne obowiązki w pełną miłości rutynę.
Jego historia pokazuje, że zwierzęta o szczególnych potrzebach medycznych potrafią kochać równie mocno jak inne – wystarczy tylko otworzyć przed nimi drzwi swojego domu i serca.
Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję