Elza przed i po operacji

Elza przed i po operacji 

© KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami / Facebook.com

Znany weterynarz twierdzi, że guz u psa jest nieoperacyjny. Przy drugiej konsultacji, wszyscy są w szoku

Przez Sabina Stodolak•

Ten  pies był skazany na życie w bólu  i niewygodzie. Kto zawinił?

Odebrany w asyście policji psiak z wielkim guzem, który miał być nieoperacyjny, niespodziewanie odzyskuje szanse na dobre i zdrowe życie.

 

 

Interwencja, która zmienia wszystko

 

Zobacz video:

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w czasie interwencji zabezpieczyło średniej wielkości suczkę z wielkim, niemalże sięgającym ziemi guzem. Pod adres przebywania psa inspektorzy udali się w asyście policji.

 

 

Właścicielka, która nie chciała być podejrzana o znęcanie się nad zwierzętami przedstawiła dowód na to, dlaczego pies nie był leczony. Miała wskazanie od jednego ze znanych w okolicy weterynarzy o tym, że guz jest nieoperacyjny i należy go zostawić.

 

 

KTOZ uznał, że sprawdzi stan psa na własna rękę. Kiedy udali się z Elzą do kliniki weterynaryjnej, lekarze postawili nieco odmienną diagnozę  - „To przepuklina”.

 

 

Diagnoza okazała się trafna. Pies został zoperowany, a guz zlikwidowany. Suczka po operacji czuje się dobrze i nie ma już dodatkowej, ciągnącej się prawie po ziemi narośli. Niedługo KTOZ będzie szukał jej nowego domu. Ktoś zainteresowany? 

 

 

 

Więcej artykułów