Odebrany w asyście policji psiak z wielkim guzem, który miał być nieoperacyjny, niespodziewanie odzyskuje szanse na dobre i zdrowe życie.
Interwencja, która zmienia wszystko
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w czasie interwencji zabezpieczyło średniej wielkości suczkę z wielkim, niemalże sięgającym ziemi guzem. Pod adres przebywania psa inspektorzy udali się w asyście policji.
Właścicielka, która nie chciała być podejrzana o znęcanie się nad zwierzętami przedstawiła dowód na to, dlaczego pies nie był leczony. Miała wskazanie od jednego ze znanych w okolicy weterynarzy o tym, że guz jest nieoperacyjny i należy go zostawić.
KTOZ uznał, że sprawdzi stan psa na własna rękę. Kiedy udali się z Elzą do kliniki weterynaryjnej, lekarze postawili nieco odmienną diagnozę - „To przepuklina”.
Diagnoza okazała się trafna. Pies został zoperowany, a guz zlikwidowany. Suczka po operacji czuje się dobrze i nie ma już dodatkowej, ciągnącej się prawie po ziemi narośli. Niedługo KTOZ będzie szukał jej nowego domu. Ktoś zainteresowany?