Do skutecznego, choć nieco nietypowego zatrzymania doszło w Ojrzeniu, w województwie Mazowieckim.
Grasujący po okolicy złodziej sprawdzał, które domy nie maja zamkniętych drzwi. Jeśli klamka ustąpiła, wchodził do mieszkania i szabrował.
Włamywacz z zamiłowaniem do psów
Z jednego z tamtejszych domów ukradł w ten sposób biżuterię oraz wziął leżące na stole kluczyki i odjechał stojącym na podjeździe Nissanem.
Właściciel na szczęście szybko się zorientował i zawiadomił policję. Rozpoczęto obławę na złodzieja. Dzięki szybkiej dystrybucji informacji, skradziony pojazd udało się szybko zauważyć w położonym nieopodal Sochocinie.
Kiedy jednak policja zatrzymała mężczyznę i przeszukała auto, ze zdumieniem odkryła, że poza skradzioną biżuterią, w pojeździe znajduje się pies, który dzień wcześniej został skradziony z Ciechanowa.
Notoryczny złodziej psów
Dalsze śledztwo wykazało, że dla złapanego 44-latka tego typu kradzieże to nie pierwszyzna. Był już poszukiwany trzykrotnie za kradzież zwierząt. Za każdym razem psy udawało się odzyskać i wracały do opiekunów. Teraz, złodziej psiaków posiedzi za kratkami nieco dłużej. Na razie przynajmniej 3 miesiące w areszcie.