Policja miała odebrać samochód, ale na miejscu znaleźli zupełnie inne „skarby”
© KWP w Białymstoku

Policja miała odebrać samochód, ale na miejscu znaleźli zupełnie inne „skarby”

Przez Sabina Stodolak•

Takiego efektu interwencji nie spodziewał się żaden z białostockich policjantów.

Na policję w Białymstoku zgłosił się mężczyzna, który poprosił o pomoc w odzyskaniu samochodu. Kilka dni wcześniej, jego ojciec wraz ze znajomym, rozbili mężczyźnie auto, po czym umieścili je na posesji kolegi ojca. Kiedy właściciel samochodu chciał odzyskać pojazd, usłyszał, że nie zapłacił za lawetę, więc auta nie dostanie.

Dramatyczne znalezisko

Zdesperowany mężczyzna poprosił o pomoc policję, by odzyskać swoją własność. Białostocka patrolówka ruszyła z pomocą. Kiedy jednak dotarli na miejsce, gdzie miał znajdować się samochód z przerażeniem odkryli, że na terenie posesji znajduje się stadko szczeniąt, które ledwo trzymają się na nogach. Sześć szczeniąt było wygłodzonych i wychudzonych. Po chwili policjanci zauważyli też małe, ledwo żywe kocięta.

Zobacz video:

Właściciel obejścia powiedział, że zwierzęta go nie obchodzą, bo choć pochodzą od jego psów, którymi się zajmuje, to nie chciał ich, więc karmić ich nie będzie.

Policjanci przejęli się losem maluchów i zabezpieczyli je. Przy okazji sprawdzili, czy w zakamarkach posesji nie kryją się jeszcze inne „niespodzianki”. W te sposób odnaleźli jeszcze kaczki, kury i zamkniętą w zagrodzie sarnę.

6 szczeniąt, dwa kociaki i dwa dorosłe psy trafiły pod opiekę fundacji. Przekazano też informację do powiatowego lekarza weterynarii o znalezionej sarnie i innych zwierzętach. Teraz biegły z zakresu weterynarii ma ocenić, czy doszło do zaniedbania zwierząt. Jeśli tak, małżeństwo może otrzymać zarzuty znęcania się nad zwierzętami, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

https://policja.pl/pol/aktualnosci/282802,Policjanci-interweniowali-w-sprawie-samochodu-znalezli-zaniedbane-zwierzeta.html

Więcej artykułów