Gdy jechali gruntową drogą, ich uwagę przykuł niewielki kształt na poboczu.
Okazało się, że to czarno-biały szczeniak, który przebywał zupełnie sam w odludnej okolicy.
Niezwykle pieszczotliwy maluch
Zamiast wystraszyć się i uciec na widok zbliżających się rowerzystów, mały piesek zaczął merdać ogonkiem, a po chwili położył się na plecach, odsłaniając brzuszek. Ta reakcja niezwykle wzruszyła Jotto. Mężczyźni szybko zdali sobie sprawę z powagi sytuacji: szczeniak był głodny, spragniony i narażony na niebezpieczeństwo.
Rowerzysta najpierw zaoferował maluchowi wodę, a ten napoił się bezpośrednio z jego dłoni. Jotto obawiał się, że jeśli zostawią pieska w tym miejscu, potrąci go jakiś samochód. Mężczyźni postanowili więc natychmiast działać.
Poszukiwanie pomocy
Ich przejażdżka sportowa przybrała zupełnie inny obrót. Jotto wziął szczeniaka na ręce i ruszył w stronę najbliższego miasta, oddalonego o około pięć kilometrów. Rowerzysta wykorzystał tę chwilę, by zrobić kilka zdjęć z malcem. Na nagraniach widać, jak piesek wtula się w swojego wybawcę i patrzy na niego z głęboką wdzięcznością.
Po dotarciu do miasta Jotto zaczął szukać kogoś, kto mógłby zaopiekować się maluchem. Na miejscu spotkał osobę, która zgodziła się wziąć pieska pod swoje skrzydła. Rowerzysta obiecał, że odwiedzi to miejsce, by dowiedzieć się, jak miewa się maluch. To ogromna ulga, że szczeniak trafił właśnie na tych dwóch rowerzystów!
Druga część akcji ratunkowej
Trzecia część
Wspaniała akcja ratunkowa
Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję