Kot na drzewie

Kot na drzewie

© Canva

3 dni siedział na 20 metrowym drzewie, a jego ludzie panikowali

Przez Sabina Stodolak•

Ta akcja ratunkowa przejdzie w Sząbruku, w województwie Warmińsko – Mazurskim do historii. 

Prawie 3 doby na wysokościach. Kiedy tego kota udało się w końcu ściągnąć z drzewa był wyczerpany. 

Kot na tropie czy ... na drzewie? 

Kot Vasco lubi zwiedzać świat. Z reguły wychodził z domu na wieczorny rekonesans , który trwał od 1- do 3 godzin. Kiedy jednak kilka dni temu, w sobotni wieczór Vasco wyszedł wieczorem, by sprawdzić co słychać w okolicy,  nie pojawił się w domu z powrotem nawet po kilku godzinach. 

Zaniepokojeni opiekunowie postanowili poczekać do rana, mając nadzieję, że kot po prostu poszedł na randkę ze śniadaniem. 

W niedzielę rano nadal jednak nie było kota widać. Opiekunowie zaczęli przemierzać okolice nawołując zwierzę, niestety bez odzewu. Szukali kota całą niedzielę i poniedziałek. Mimo tego, że niepokój o jego życie i zdrowie był duży, opiekunowie nie tracili nadziei. W końcu pan Adrian, opiekun zwierzaka, po kolejnym okrzyku „Vasco, vasco” usłyszał dochodzące z oddali pomiaukiwania. 

20 metrów nad ziemią

Znalezienie miejsca, z którego dochodziły miauki nie było proste. Pan Adrian rozglądał się po ziemi, a tymczasem kot siedział wysoko na drzewie. Kiedy w końcu udało się zlokalizować żałosne kocie pomiaukiwania, pojawił się kolejny problem – jak sprowadzić na ziemię kota, który wspiął się na drzewo tak wysokie, że nie sposób się na nie wdrapać bez specjalistycznego sprzętu. 

Wtedy zawiadomiono straż pożarną z OSP z Sząbruka. Strażacy, mimo dobrych chęci nie poradzili sobie z wysokością. Jednostka nie dysponowała odpowiednim sprzętem, dlatego skontaktowano się z OSP  z Jonkowa. Strażacy mieli odpowiedniej wysokości wysięgnik, który dawał nadzieję. 

Sam proces ściągania kota z drzewa okazał się dość skomplikowany. Trzeba było wyciąć kilka gałęzi, by dostać się do mocno wystraszonego i nieco zziębniętego kota. Mimo tego, że spędził na drzewie prawie 3 doby, bo aż 70 godzin, Vasco jak tylko znalazł się w ramionach opiekunów odzyskał radość życia. Być może będzie teraz mniej skłonny do eskapad wysokościowych. 

https://gazetaolsztynska.pl/artykul/zaginiony-kot-spedzil-n2550745

Więcej artykułów