Przewlekły katar koci – jakie rozwiązania?

P
Piefuchsia9847 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, kilka miesięcy temu adoptowałam dwa kociaki. Jeden z nich cierpi na przewlekły katar koci – dowiedziałam się o tym w dniu adopcji. W ciągu 6 miesięcy mieliśmy 4 nawroty i za każdym razem kończyło się to antybiotykiem. Próbowałam podawać lizynę, ale efekty były mizerne. Mój kot znowu ma całkowicie zapchany nos, co robić? Czy antybiotyki będą konieczne do końca życia? Przyznam, że jestem już trochę zdesperowana. Mój kot normalnie je, bawi się i wychodzi, ale słuchanie jego zatkanego nosa i charczenia mimo wszystko bardzo mnie niepokoi. Jedynym plusem jest to, że ma wynik ujemny na FIV. Poza tym wszystkim, koszty leczenia tej choroby zaczynają być dla mnie sporym obciążeniem. Dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi i pomoc. \/p>

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

1 odpowiedź
Sortuj według:
  • C
    Chatzen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Rozumiem Twój stres… miałem podobną sytuację z kotem cierpiącym na przewlekły katar koci i to prawda, że na dłuższą metę jest to wykańczające.

    Na początek, żeby Cię uspokoić: nie, antybiotyki podawane dożywotnio to nie jest rozwiązanie. Pomagają w trakcie zaostrzeń, ale ponieważ u podłoża leży zazwyczaj wirus, nie rozwiązują one głównego problemu.

    Z lizyną jest tak samo – u niektórych kotów pomaga, u innych wcale… więc Twoje „mieszane” odczucia to dość klasyczny przypadek.

    To, co u mnie trochę pomogło, to przede wszystkim ulżenie noskowi: inhalacje (na początku sama para), dbanie o to, żeby powietrze nie było zbyt suche i unikanie stresu, jak tylko się da, bo on bardzo łatwo wywołuje nawroty.

    Fakt, że Twój kot je i bawi się, to już bardzo dobry znak, mimo „zatkania”. Z przewlekłym katarem kocim często tak bywa: nie leczymy go całkowicie, ale udaje się go ustabilizować.

    Z drugiej strony, jeśli nos jest naprawdę często zatkany, może warto ponownie skonsultować się z weterynarzem, żeby sprawdzić, czy nie dzieje się nic innego (na przykład polipy albo przewlekłe zapalenie zatok).

    A przy FIV koty faktycznie są delikatniejsze, co może tłumaczyć częstsze nawroty…

    W każdym razie trzymaj się, widać, że robisz wszystko, co trzeba.

    Chatzen 🐾

    Przetłumaczony francuski
  • 1 komentarz na temat 1

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post