Cześć, potrzebuję porady, proszę 😶
Mam 8-letnią kotkę, Kali, którą mam od małego. Jest bardzo lękliwa i mocno do mnie przywiązana (z wzajemnością), i nigdy wcześniej nie mieszkała z innymi kotami. Dodam, że naprawdę wszystkiego się boi, zwłaszcza obcych ludzi, ufa tylko mi.
Adoptowałam 3-letnią bezdomną kotkę, Blue, którą znam od trzech lat – kręciła się przy moim klubie jeździeckim. Właściciel już jej tam nie chciał. Ona też jest bardzo lękliwa w stosunku do innych ludzi, ale bardzo zżyła się ze mną, bo ją wysterylizowałam i karmiłam.
Blue bardzo dobrze się zaaklimatyzowała, bo jest ze mną, nie zwraca uwagi na Kali i nie reaguje na nią. Kali za to jest zestresowana, warczy i syczy, i nie chce przebywać w tym samym pokoju (ucieka do sypialni albo na dwór). Zdarzyły się już drobne pacnięcia łapą, ale nic poza tym, żadnych pogoni. Wynikało to raczej z zaskoczenia, gdy nagle na siebie wpadły – mam małe mieszkanie, 37 metrów kwadratowych.
Myślicie, że to się ułoży i Kali się przyzwyczai i wyluzuje? Że znowu będzie taka miziasta? Wciąż jest, ale mniej, i rzadziej zagląda do salonu, gdzie przebywa Blue. Absolutnie nie chcę, żeby czuła się źle.
Mieszkają ze sobą od 2 tygodni i 2 dni.
Dzięki za wasze porady 🙏🙏