Cześć wszystkim,
Mam na imię Jérémie. Razem z moją partnerką Elisą przez 5 lat zajmowaliśmy się house-sittingiem w całej Francji (opiekowaliśmy się 37 domami i 234 zwierzakami – od owczarków australijskich po kury, a także lękliwymi kotami). Tyle się przy tym nauczyliśmy, że miesiąc temu postanowiliśmy ruszyć z własną platformą – Guardiens.fr. To lokalna wersja serwisu do house-sittingu i pet-sittingu.
Jesteśmy jednak dopiero na samym początku drogi. Nie chcemy tworzyć niczego sami w swoim kącie, bez słuchania ludzi, którzy mierzą się z tymi wyzwaniami na co dzień. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc właśnie do Was.
Mam więc do Was pytanie: jak naprawdę radzicie sobie z opieką nad psem, kiedy wyjeżdżacie na wakacje lub w delegację?
Hotel dla psów?
Rodzina lub znajomi, którzy biorą psa do siebie?
Petsitter, który wpada do Was kilka razy dziennie?
Ktoś, kto zamieszkuje u Was na czas Waszej nieobecności (house-sitting)?
Zabieracie go ze sobą?
A co interesuje mnie jeszcze bardziej:
Co się u Was sprawdza w wybranym rozwiązaniu?
Co sprawiło Wam problem lub Was rozczarowało?
Czego brakuje na istniejących platformach, z których już korzystaliście?
Wasze opinie, nawet te krytyczne i szczere do bólu, pomogą nam stworzyć coś, co naprawdę będzie służyć ludziom. Nie wahajcie się pisać – to dla nas niezwykle cenne.
Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi i życzę miłego dnia 🐾
Jérémie