Pęcherzyca liściasta u mojego kota

S
Sandy59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

U mojego 8-letniego kota zdiagnozowano pęcherzycę liściastą. Jest pod stałą opieką weterynarza dermatologa i cały czas próbujemy dobrać odpowiednie leczenie, ale nie znaleźliśmy jeszcze idealnej równowagi. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo pielęgnacja miejscowa jest bardzo uciążliwa. Czy są tutaj osoby, których koty również zmagają się z tą chorobą?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Chcesz zabrać udział w dyskusji?
Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

2 odpowiedzi
Sortuj według:
  • G
    Gina3050 Ikona przedstawiająca flagę niemiecki
    Zgłoś

    Cześć, moja kotka też miała pęcherzycę liściastą (pemphigus foliaceus).

    Na początku choroba była leczona kortyzonem, co niestety w ogóle nie pomogło, a wręcz przeciwnie – jej stan widocznie się pogarszał.

    Potem znalazłam świetną lekarkę weterynarii i homeopatkę, która zajęła się moją kotką. Już po 3 dniach od podania pierwszego środka (C200) krosty wypełnione ropą zaczęły się cofać. Po raz pierwszy od dwóch miesięcy w końcu zobaczyłam jakąś poprawę.

    Oczywiście droga do wyzdrowienia była jeszcze długa.

    Przy każdym pogorszeniu, po konsultacji, musiałam ponownie podawać lek, aż w końcu przetrwaliśmy najgorszy etap. Po około pół roku, kiedy na uchu znowu pojawiły się pęcherze, lekarka dała mi inny środek homeopatyczny w wysokiej potencji (M). Po tym leku moja kotka przespała ciurkiem cały dzień i noc, a pęcherze zniknęły.

    Kilka miesięcy później znowu pojawiła się jedna zmiana. Lekarka powiedziała, że jeśli coś wróci, mam znowu podać ten pierwszy lek... i co tu dużo mówić – od tamtej pory moja kotka jest zdrowa i nie ma żadnych objawów. Choroba nigdy nie wróciła.

    Mój drugi weterynarz nie mógł w to uwierzyć, bo przecież ta choroba autoimmunologiczna jest uważana za nieuleczalną.

    Mogę ci tylko poradzić: znajdź bardzo dobrego homeopatę i spróbuj innej drogi, bo medycyna konwencjonalna w takich przypadkach może zaoferować jedynie dożywotnie tłumienie układu odpornościowego.

    Życzę tobie i twojemu kocurkowi wszystkiego, co najlepsze!!

    Przetłumaczony z niemieckiego
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Życzę Pani dużo siły. Pęcherzyca liściasta to choroba, która może wymagać czasu, zanim uda się dobrać leczenie najlepiej dopasowane do konkretnego zwierzaka. Jest Pani pod dobrą opieką weterynarza dermatologa, co jest ogromnym atutem. Mam nadzieję, że uda się Pani wymienić doświadczeniami z innymi właścicielami, którzy przeszli przez podobną sytuację, i że wkrótce uda się wypracować odpowiednią równowagę terapeutyczną.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Victoire

    Przetłumaczony francuski
  • 2 komentarzy na temat 2

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post