Pęcherzyca liściasta u mojego kota
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć, moja kotka też miała pęcherzycę liściastą (pemphigus foliaceus).
Na początku choroba była leczona kortyzonem, co niestety w ogóle nie pomogło, a wręcz przeciwnie – jej stan widocznie się pogarszał.
Potem znalazłam świetną lekarkę weterynarii i homeopatkę, która zajęła się moją kotką. Już po 3 dniach od podania pierwszego środka (C200) krosty wypełnione ropą zaczęły się cofać. Po raz pierwszy od dwóch miesięcy w końcu zobaczyłam jakąś poprawę.
Oczywiście droga do wyzdrowienia była jeszcze długa.
Przy każdym pogorszeniu, po konsultacji, musiałam ponownie podawać lek, aż w końcu przetrwaliśmy najgorszy etap. Po około pół roku, kiedy na uchu znowu pojawiły się pęcherze, lekarka dała mi inny środek homeopatyczny w wysokiej potencji (M). Po tym leku moja kotka przespała ciurkiem cały dzień i noc, a pęcherze zniknęły.
Kilka miesięcy później znowu pojawiła się jedna zmiana. Lekarka powiedziała, że jeśli coś wróci, mam znowu podać ten pierwszy lek... i co tu dużo mówić – od tamtej pory moja kotka jest zdrowa i nie ma żadnych objawów. Choroba nigdy nie wróciła.
Mój drugi weterynarz nie mógł w to uwierzyć, bo przecież ta choroba autoimmunologiczna jest uważana za nieuleczalną.
Mogę ci tylko poradzić: znajdź bardzo dobrego homeopatę i spróbuj innej drogi, bo medycyna konwencjonalna w takich przypadkach może zaoferować jedynie dożywotnie tłumienie układu odpornościowego.
Życzę tobie i twojemu kocurkowi wszystkiego, co najlepsze!!
Dzień dobry,
Życzę Pani dużo siły. Pęcherzyca liściasta to choroba, która może wymagać czasu, zanim uda się dobrać leczenie najlepiej dopasowane do konkretnego zwierzaka. Jest Pani pod dobrą opieką weterynarza dermatologa, co jest ogromnym atutem. Mam nadzieję, że uda się Pani wymienić doświadczeniami z innymi właścicielami, którzy przeszli przez podobną sytuację, i że wkrótce uda się wypracować odpowiednią równowagę terapeutyczną.
Pozdrawiam serdecznie,
Victoire
2 komentarzy na temat 2