Cześć wszystkim.
Wczoraj rano obcięłam mojemu kotu pazurki. Z tego co pamiętam, nie przycięłam ich za krótko i wczoraj z kotem wszystko było w porządku.
Przed chwilą zauważyłam, że na większości łapek albo w ogóle nie ma pazura (został tylko taki kikut), albo są one mocno zniszczone i brudne od ziemi (kot wychodzi na dwór). Próbowałam zdezynfekować niektóre z nich, ale go to boli. To nie pierwszy raz, kiedy mu się to zdarza. Jutro będę dzwonić do weterynarza, ale co możecie mi doradzić do tego czasu?
Przy obcinaniu nie wydaje mi się, żebym przycięła je zbyt blisko miazgi (często obcinam mu pazurki i nigdy wcześniej tak się nie działo, ale wtedy nie wychodził). Może to, że mu je przycięłam, a on potem pewnie drapał jakąś deskę, wcale mu nie pomogło 😓😓
Wielkie dzięki.