Shih Tzu 15 lat – wizyta u weterynarza

C
Chris68 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

W zeszłym roku weterynarz wykrył u mojego małego shih tzu żółtaczkę i problemy z nerkami. Nie dostałam żadnego leczenia, ale powiedział mi, żebym dawała mu jeść to, na co ma ochotę. Gotowałam mu więc posiłki każdego dnia, bardzo zbilansowane, i jadł aż do wczorajszego wieczoru. Dziś rano jego oddech był ciężki i ochrypły, i nie trzymał się już na nogach. Muszę oddzwonić do weterynarza i boję się najgorszego. Przytuliłam go i całowałam w poczekalni, mówiąc mu, że go bardzo kocham, a asystentka go zabrała. Jestem daleko od gabinetu i czuję się winna, że nie mogę tam wrócić, gdyby musiało dojść do eutanazji – mam inne spotkanie i nie zdążyłabym. Jest mi smutno i boję się odpowiedzi weterynarza. Czy możecie mi dać jakieś rady? Z góry dziękuję.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Chcesz zabrać udział w dyskusji?
Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

1 odpowiedź
Sortuj według:
  • ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś
    Dzień dobry, Widać, że Twój mały Shih Tzu jest bardzo kochany, a wszystko, co dla niego robisz, pokazuje, jak wspaniale się nim opiekujesz. Objawy, które opisujesz (trudny lub rzężący oddech, silne zianie i to, że piesek nie może ustać na łapach), są rzeczywiście niepokojące, ale tylko weterynarz będzie mógł Ci powiedzieć, co się dokładnie dzieje i czy można jeszcze coś zrobić, aby mu ulżyć. Spróbuj na razie trzymać się jednej myśli: piesek jest pod opieką lekarza, a Ty zrobiłaś to, co należało, zabierając go na wizytę. Jeśli niestety weterynarz przekazałby, że trzeba rozważyć eutanazję, pamiętaj, że nie byłoby to „porzucenie” go – wręcz przeciwnie, byłaby to ostatnia decyzja podjęta z miłości, by oszczędzić mu cierpienia. A jeśli naprawdę nie będziesz mogła być przy nim osobiście, możesz poprosić weterynarza, żeby przy nim został, mówił do niego i go uspokajał. Dużo siły dla Ciebie… Wiem, że to czekanie musi być bardzo trudne. Maëlla
    Przetłumaczony francuski
  • 1 komentarz na temat 1

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post