Cześć!
Dla tych z was, którzy szukają alternatyw.
Jeśli chodzi o przysmaki, nie kupuję już tych gotowych ze sklepu. Wychodzę z założenia, że są mało ekologiczne i pełne różnych świństw.
Dzisiaj robię takie małe „ciasta”. Po prostu używam mniejszych, odpowiednio dobranych foremek. Zrobiłam ich aż 140 sztuk. Teraz lądują w zamrażarce.
To też świetna metoda na przemycenie warzyw do diety:
Ciasto z koprem włoskim i kaczką
Ciasto z oliwkami, camembertem i boczkiem
Ciasto z wołowiną, szpinakiem i marchewką
Ciasto z kurczakiem, cukinią, selerem i indykiem
Robię też pierożki z ciasta francuskiego z pieczarkami i szynką.
Piekę również pizzę serowo-warzywną (spód z ciasta kruchego, bakłażan, kurczak i natka pietruszki).
Przygotowuję też suszone mięso. Wołowinę albo koninę. Rzeźnik kroi mi odpowiednie kawałki, które potem suszę między dwiema szklanymi formami do pieczenia wyłożonymi folią aluminiową. Wystarczą 4 dni na letnim słońcu. Przechowuję w zamrażarce.
To element wieczornej przekąski. Rano jemy normalny posiłek, a wieczorem jest czas na małe co nieco.
I to tyle!