Cześć,
podałam mojemu 6-kilogramowemu czarnemu kotu pipetę „Advocate 80 mg + 8 mg dla dużych kotów (4–8 kg)”, tylko że byłam przekonana, że celuję w sam środek karku, a on się poruszył, gdy zaczęłam rozchylać sierść i nakładać produkt. Przez to preparat wylądował raczej na łopatce, czyli w miejscu, które może polizać.
Od razu wzięłam myjkę i wodę, próbując usunąć jak najwięcej produktu, żeby nie rozmazać go po sierści. Kot raz liznął to miejsce i momentalnie zaczął się ślinić. Od tego czasu cały czas go pilnuję. Minęły już 4 godziny od nałożenia, miejsce nie jest całkiem suche (wygląda na tłuste), a kot kilka razy próbował je polizać i za każdym razem trochę się ślinił, ale to szybko przechodziło. Poza tym bawi się, śpi, je i pije normalnie.
Czy to coś poważnego?? Staram się go pilnować, jak mogę, ale robi to często, gdy tylko odwrócę głowę... Nie sądzę jednak, żeby połknął dużą ilość, mam wrażenie, że po prostu poczuł ten „smak” na sierści.