Dzień dobry,
Jesteśmy obecnie w kropce. Nasz kiciuś brytyjski krótkowłosy, którego mamy od grudnia i który ma teraz 8 miesięcy, ma bardzo luźne lub płynne stolce. Zrobiliśmy kilka badań – miał giardię, którą wyleczyliśmy i sprawdzaliśmy to kilka razy, nie ma już śladu po pasożytach. Stopniowo zmieniliśmy mu też karmę na chrupki hipoalergiczne i dostawał różne leki na biegunkę, ale nic nie pomogło. Na USG widać stan zapalny wątroby i powiększone węzły chłonne w obrębie pętli jelitowych. Próbowaliśmy też leczenia sterydami (kortyzonem), ale wciąż bez efektu… co robić dalej? Zrobiliśmy badania krwi i wypróbowaliśmy różne metody leczenia, ale nic nie działa.
Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Co jeszcze można zrobić? Zaproponowano nam biopsję węzłów chłonnych, ale mój kot jest w świetnej formie, ma apetyt i przybiera na wadze.