Cześć,
mam nadzieję, że znajdę tutaj jakąś radę.
Moja sunia, która niedługo skończy 2 lata, nigdy wcześniej nie okazała ani razu agresji wobec innych psów. Chodziła na wiele spacerów socjalizacyjnych w grupach i zazwyczaj to ona jest tą zaczepianą, bo nie potrafi się jeszcze "obronić" albo dać do zrozumienia, że ma już dość.
Koleżanka już u mnie bywała ze swoim psem, którego moja sunia zna od małego – świetnie się dogadują, raz tylko zdarzyła się mała sprzeczka o zabawkę, ale nic poza tym. Na spacerach zawsze cieszy się na widok innych psów, krótko mówiąc – wszystko było w porządku.
Dzisiaj jednak przyszedł inny znajomy ze swoim psem, którym niedługo mam się opiekować przez tydzień, i moja sunia zachowała się agresywnie 2-3 razy (podnoszenie wargi, kilka szczeknięć, ale bez powarkiwania). Stało się to w "neutralnym" kontekście, w sensie: nie było żadnej miski, zabawki, ani ja nie stałam obok tamtego psa. Nie sądzę więc, żeby chodziło o pilnowanie zasobów (zwłaszcza że pracowałam nad tym od kiedy była mała: mogę jej zabrać miskę podczas jedzenia, zabawkę itp., a ona nawet nie drgnie). Myślę więc, że to kwestia na zasadzie "to mój dom", ale nigdy wcześniej nie widziałam, żeby tak robiła i bardzo mnie to niepokoi.
Mój pomysł jest taki, żeby w dniu, w którym znajomy podrzuci mi psa, pójść z oboma psami na krótki spacer, żeby zapoznały się na "neutralnym gruncie", a potem spokojnie wrócić do domu. Jeśli moja sunia znów zacznie tak robić, chcę być stanowcza, powiedzieć "nie wolno" i odwrócić jej uwagę zabawką lub czymś innym... macie może jakieś inne pomysły lub rady?
Przyznam, że trochę się martwię...
Dzięki wielkie za odpowiedzi!!!
Mój pies zachował się agresywnie wobec psa znajomego u nas w domu
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, niekoniecznie musi być oznaką prawdziwej agresji. Wiele psów świetnie toleruje inne czworonogi na zewnątrz, ale staje się bardziej wrażliwych, gdy obcy pies wchodzi do ich domu. Sygnały, które wysyłała Pani suczka, wyglądają raczej na formę komunikacji i oznakę dyskomfortu niż na realną chęć ataku. Pomysł ze wspólnym spacerem na neutralnym terenie przed wejściem do mieszkania jest bardzo dobry. Radziłabym też, aby na początku unikać zabawek, smakołyków czy przebywania w bardzo ciasnych przestrzeniach, co pomoże ograniczyć napięcia. Zamiast mocno jej karcić, lepiej zachować spokój i łagodnie przekierować jej uwagę, jeśli zauważy Pani, że czuje się niekomfortowo. To, że sunia nauczyła się w końcu stawiać granice, może być też po prostu naturalnym etapem dorastania.
Pozdrawiam serdecznie,
Romane
Wybierzcie się na spacer na neutralny teren tak szybko, jak to możliwe, i to najlepiej kilka razy.
Kiedy już będziecie w domu, jeśli ona znów zacznie, nie ma sensu mówić „nie wolno!” – nie zabrania się psu wyrażania emocji. Odwracanie jej uwagi niekoniecznie jest najlepszym pomysłem, bo może to stworzyć dodatkowe napięcie (np. obronę zasobów w przypadku zabawki).
Jeśli jej zachowanie wynika z kwestii terytorialnych, możecie spróbować oddzielić drugiego psa bramką dla dzieci, żeby nadal mogli mieć ze sobą kontakt, ale w bezpieczny sposób. To też kwestia przyzwyczajenia, więc czasem wystarczy po prostu dać im trochę czasu. Unikajcie zostawiania jedzenia czy zabawek, żeby nie prowokować niepotrzebnych spięć.
2 komentarzy na temat 2