Cześć
Od ponad roku próbuję znaleźć przyczynę refluksu u mojego 10-letniego goldena... Żaden weterynarz nie może znaleźć rozwiązania! Byłem już u 4 różnych. Choroba coraz bardziej daje o sobie znać... USG, zastrzyki, badania krwi. Antybiotyki nie dają żadnych rezultatów... Jestem u kresu wytrzymałości. On ma 10 lat, pół roku temu musiałem uśpić mojego berneńczyka, ale goldena NIE ODDAM! Może ktoś z Was zna rozwiązanie?
Pies zje albo wypije, a potem ma cofki, jakby był podrażniony. Kładzie się, zasypia i budzi się, charcząc w gardle – czasem wymiotuje żółcią albo nawet karmą po 10 godzinach od jedzenia. Wstaje, przejdzie się i znowu zaczyna się seria kaszlu.
Weterynarze skupiają się tylko na karmie, a antybiotyki rozwalają mu żołądek... Macie jakieś pomysły?