Cześć!
Chciałbym prosić was o radę w sprawie szczepienia kota, a konkretnie przeciwko wściekliźnie.
Mój kot ma mieć dawkę przypominającą za kilka tygodni. W zeszłym roku dostał szczepionkę mRNA – nie wiedziałem o tym, dopiero po powrocie do domu i zajrzeniu do książeczki zdrowia mojego kota zobaczyłem, co to za rodzaj szczepionki.
Od razu skontaktowałem się z weterynarzem, żeby mu powiedzieć, że powinien był mnie uprzedzić, że to szczepionka mRNA. Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do bezpieczeństwa tych szczepionek, ale jak na razie u mojego kota nie zauważyłem niczego niepokojącego.
Czy mieliście jakieś negatywne doświadczenia z tego typu szczepionką? Mieszkam w Kanadzie i najwyraźniej tutaj wszystkie szczepionki przeciwko wściekliźnie są oparte na technologii mRNA.
Dzięki!