Sąsiadka przygarnia i dokarmia dwa moje koty

A
Alyse59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Od wiosny 2025 roku moja sąsiadka przygarnia i dokarmia dwa moje koty.

W listopadzie 2025 roku musiałam kilka razy iść je od niej odbierać po wielu godzinach wołania, kiedy to siedziały sobie wygodnie u niej na kanapie (a czasem nawet w łóżku).

Mówiła mi, że już go nie będzie brać, ale ponieważ wciąż nie wracał, zamontowałam kamerę, żeby sprawdzić, którędy chodzi (mieszkam na wsi, wokół jest pełno pól). Kamera była skierowana na ziemię, żeby nie nagrywać niczego, czego nie powinnam. Pierwsze i jedyne nagranie: mój kot drapie w okno tarasowe, ona mu otwiera, zamyka za nim drzwi i daje mokrą karmę.

Następnego dnia kazała mi zdjąć kamerę, co zrobiłam. Zawarłyśmy układ, że nie będzie go wpuszczać ani karmić. Nie dotrzymała słowa. Kolejnego dnia założyłam mu GPS.

W lutym, kiedy mój kot był u niej w środku, poszłam pod jej dom i zaczęłam go wołać stamtąd, skoro nie reagowała na dzwonek. Ona zrobiła mi zdjęcie, zasłoniła zasłony, ale kota nie wypuściła. Odzyskałam go dopiero, gdy wychodziła z domu, żeby pojechać na policję i złożyć na mnie skargę – ostatecznie skończyło się tylko na notatce służbowej. Przez to odwiedziła mnie policja i zaleciła, żebym nie kontaktowała się z nią więcej, bo inaczej mogę dostać zarzut o nękanie. Tak też zrobiłam. Zamontowałam na płocie osłonę, żeby nie widzieć jej domu. Pod koniec lutego, realizując projekt obserwacji ptaków w okolicy, założyłam kotu bardzo widoczny mikrofon, żeby nagrywać ich śpiew. Nikt do mnie nie przyszedł z pretensjami, dopiero w połowie kwietnia jej córka kazała mi go zdjąć, co od razu zrobiłam, kończąc tym samym mój projekt. W międzyczasie, w marcu, wysłałam jej oficjalne wezwanie do zaprzestania naruszeń, żądając, by przepędzała mojego kota z domu i go nie karmiła. Nie przestała. Na początku kwietnia, ponieważ podwójne karmienie źle wpływa na jelita mojego kota, dopięłam mu też przywieszkę z adresem właściciela i informacją: NIE PRZETRZYMYWAĆ, NIE KARMIĆ – CHORY.

Mimo to, ona dalej robiła swoje. Pod koniec kwietnia poprosiła o nową umowę sąsiedzką. Wtedy dowiedziałam się, że złożyła na mnie oficjalną skargę. Dałam jej jeszcze szansę, mówiąc, że musi wycofać to zgłoszenie.

Po pierwsze: nadal wpuszczała mojego kota, a teraz zaczęła brać drugiego, wciąż je karmi…

Po drugie: nie zrobiła nic ze swoją skargą i muszę iść na przesłuchanie na policję.

Przyznała mi się podczas rozmowy pod koniec kwietnia, że nie oddawała mi ich specjalnie, żeby zrobić mi na złość, i teraz znowu to robi. Chociaż jest w domu i słyszy, jak je wołam, a one nie reagują, bo u niej siedzą, ona nic nie robi i pozwala mi wracać bez kotów.

Mówi mi, że muszę się z tym pogodzić, bo moje koty mają dwa domy.

Mam już tego serdecznie dość. Mam mnóstwo dowodów: GPS, który pokazuje, że bywają u niej czasem ponad 30 minut, rachunki za lokalizatory, dzienne raporty pokazujące, że gdy jej nie ma, tylko szybko przemykają obok, a gdy jest w domu albo zaraz ma wrócić, siedzą tam ponad godzinę. Mam nagrania, jak je wołam, gdy jej nie ma i wtedy wracają, oraz nagrania, gdy ona jest w domu i nie wracają wcale.

Jestem zszokowana tą jej skargą, bo ja chcę tylko odzyskać swoje koty. Jeśli moje wołanie jej przeszkadza, to niech ich nie przyzwyczaja do siedzenia u niej i karmienia.

Pod koniec maja sama zgłosiłam sprawę na policję o kradzież i nękanie, ale martwię się, że przez dwa letnie miesiące ona będzie na miejscu, a zanim wymiar sprawiedliwości coś z tym zrobi, ona dalej będzie bezkarnie tak postępować.

Mamy spotkanie z mediatorem w połowie czerwca, ale ona chce tylko, żeby przestać dokarmiać. Wątpię, czy to zadziała w 100%, jeśli nadal będzie im oferować u siebie wygodę.

Nie wiem już, co robić. Czy ktoś z was już to przechodził? Jeśli tak, to jak sobie poradziliście?

Dodam, że moje koty są zaczipowane i wysterylizowane.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

4 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli aż tak bardzo zależy jej na tych kotach, zaproponuj jej bezczelnie, żeby adoptowała je oficjalnie i przerejestrowała czipy na siebie. Powiedz też, że w takim razie powinna zacząć płacić za weterynarza i ich leczenie, bo nawet jeśli kotom smakuje jej jedzenie, to potem przez nie chorują (biegunka, wymioty... podkoloryzuj to mocno). Łatwo jest je dokarmiać i rozpieszczać, ale jak przyjdzie jej sypnąć groszem i sprzątać rzygowiny, to może w końcu pójdzie po rozum do głowy.

    Zostaw kotu kamerę i powiedz jej prosto w twarz, że to Twój kot i robisz z nim, co chcesz, a nagrania zbierasz jako dowody do dokumentacji... niech widzi, że nie zamierzasz jej odpuszczać.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Leroylanier Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Takie sytuacje zdarzają się całkiem często w przypadku kotów wychodzących. Jeśli sąsiadka po prostu je dokarmia, kiedy do niej zaglądają, to zazwyczaj nie robi tego w złej wierze, ale może to dezorientować koty i frustrować właściciela. Najlepiej będzie z nią na spokojnie porozmawiać i ustalić jasne zasady, żeby koty wciąż traktowały wasz dom jako swoje główne miejsce.

    Przetłumaczony francuski
    Yuna_la_ficelle
    Yuna_la_ficelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W sumie rozumiem twoją złość, bo koty to małe stworzonka, które łatwo przekupić, ale nie możesz też myśleć, że pozwolisz im tylko polować, bo koty to leniuchy. Jeśli więc twój sąsiad daje im miskę, to logiczne, że twoje koty u nich koczują.

    Moim zdaniem po prostu musisz porozmawiać z sąsiadami, to nic strasznego ani bardziej skomplikowanego.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Twoja sytuacja wydaje się bardzo trudna, zwłaszcza po tych wszystkich wysiłkach, jakie już włożyłaś w próbę polubownego rozwiązania problemu.

    To, że Twoje koty mają mikroczipy i są wysterylizowane, to świetna wiadomość – to przemawia na Twoją korzyść przy udowadnianiu, że należą do Ciebie. Wygląda też na to, że zachowałaś sporo dowodów (GPS, korespondencję, ewentualne zeznania, nagrania wideo, rozmowy pisemne), co zazwyczaj jest lepszym rozwiązaniem niż bezpośrednie konfrontacje.

    Na Twoim miejscu nadal unikałabym konfliktowych kontaktów z tą sąsiadką, skoro policja tak Ci doradziła, i pozwoliłabym teraz sprawom toczyć się swoim biegiem, nawet jeśli to niestety długo trwa...

    Powodzenia i przede wszystkim pilnuj wszystkich dowodów oraz całej korespondencji na piśmie.

    Maëlla

    Przetłumaczony francuski
  • 4 komentarzy na temat 4

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post