Zdecydowałam się dzisiaj napisać, bo szukam osób, które przechodzą lub przechodziły przez podobną sytuację ze swoim pupilem. Moja 9-letnia suczka rasy samoyed została zdiagnozowana pod kątem niewydolności serca nieco ponad dwa lata temu. Obecnie przyjmuje codzienne leki, na które składają się:
· Vetmedin 10 mg: ½ tabletki rano i ½ tabletki wieczorem;
· Benefortin 20 mg: ½ tabletki wieczorem;
· Libeo 40 mg: 1 tabletka rano.
To, co mnie najbardziej martwi, to jej częstotliwość oddechów, która wydaje mi się często zbyt wysoka w stanie spoczynku. Bardzo też dyszy w nocy.
Mój stały weterynarz przeszedł na emeryturę i wciąż mam trudności, żeby w pełni zaufać nowemu lekarzowi. Zalecił mi zwiększenie dawki Vetmedinu na osiem dni, ale nie zauważyłam żadnej zmiany.
Chciałabym poznać doświadczenia osób, które przechodziły przez coś podobnego ze swoim zwierzakiem: jak radziły sobie z chorobą na co dzień, jakie sygnały je niepokoiły i co pomogło im wspierać ich towarzysza. Wiem, że ta sytuacja może być trudna i że pewnego dnia to się skończy, ale chciałabym móc porozmawiać z osobami, które rozumieją, przez co teraz przechodzimy.